Zielona prezydencja

_DSC8472

Z Joanną Maćkowiak-Panderą, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska, m.in. na temat wyzwań w ramach polskiej prezydencji, rozmawia Małgorzata Masłowska-Bandosz.

Od 1 lipca br. Polska na pół roku obejmie prezydencję w Radzie UE. Niespełna dwa miesiące przed rozpoczęciem tego wydarzenia minister środowiska powołał Panią na stanowisko podsekretarza stanu, a tym samym przekazał odpowiedzialność za kwestie związane z ochroną środowiska podczas prezydencji. Jakie największe wyzwania stoją przed Panią w związku z objęciem nowego stanowiska?

Polska prezydencja to szczególne wyzwanie w skali całego kraju, a Ministerstwo Środowiska znajduje się wśród tych resortów, które mają dużo do zrobienia. Polityka środowiskowa staje się coraz ważniejszym elementem polityki zagranicznej państwa, w ramach której podejmuje się coraz istotniejsze decyzje strategiczne, np. dotyczące polityki klimatycznej. Te działania obejmują nowe wyzwania gospodarcze Polski i Europy. Druga połowa 2011 r., zgodnie z hasłem „Kształtowanie nowych ram polityki ochrony środowiska”, będzie miała kluczowe znaczenie dla kształtu polityki Unii Europejskiej w tym wymiarze w następnych latach i Polska będzie miała na to realny wpływ. Unijna agenda intensywnie pracuje nad strategicznymi dokumentami. Polska przez najbliższe pół roku będzie koordynować ten proces. Musimy mądrze wprowadzać zmiany istotne z naszego punktu widzenia oraz szukać dróg porozumienia, aby wypracowywać kompromis z naszymi partnerami. To dla nas duże wyzwanie, a zarazem okazja do kreowania dobrego wizerunku Polski w Europie.

W czasie prezydencji Polska będzie przewodniczyła dyskusjom pomiędzy krajami Wspólnoty i jednocześnie reprezentowała stanowisko Unii Europejskiej podczas licznych spotkań międzynarodowych. Jakie wydarzenia w obszarze środowiska będą najważniejsze w perspektywie najbliższego półrocza?

Wśród najważniejszych wydarzeń krajowych w czasie polskiej prezydencji w obszarze środowiska znajdzie się nieformalne posiedzenie Rady UE ds. Środowiska, które odbędzie się w dniach 11-12 lipca w Sopocie. Ponadto Ministerstwo Środowiska wyszło z inicjatywą organizacji konferencji wysokiego szczebla, poświęconych lasom i ich roli w zapobieganiu utracie bioróżnorodności i zmianom klimatu. Oprócz tego resort będzie koordynował prace związane z przygotowaniem stanowisk politycznych i weźmie udział w posiedzeniach międzynarodowych globalnych konwencji dotyczących środowiska, w tym konwencji klimatycznej, bazylejskiej czy genewskiej. Najważniejszym globalnym wydarzeniem podczas naszej prezydencji będzie Konferencja Klimatyczna w Durbanie. Polska poprowadzi negocjacje, reprezentując całą Unię Europejską. Trzeba też wspomnieć o naszych planach „zazielenienia” przewodnictwa Polski. W gruncie rzeczy chodzi o nadanie organizowanym wydarzeniom ekologicznego wymiaru.

Czy Pani zdaniem podczas tegorocznej Konferencji Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP 17) w Durbanie jest możliwe osiągnięcie globalnego porozumienia, dotyczącego redukcji emisji gazów cieplarnianych? Czy uda się przedłużyć obowiązywanie protokołu z Kioto?

Tegoroczna Konferencja Klimatyczna, która odbędzie się w Durbanie, stanowi ogromne wyzwanie polityczne dla wszystkich krajów zaangażowanych w proces negocjacji klimatycznych. Wynikiem ostatniej Konferencji Stron, która odbyła się w Cancún, w Meksyku (COP16) jest „zrównoważony pakiet decyzji” (tzw. Cancún Accords), stanowiący fundament nowego porozumienia i określający program pracy na 2011 r. Przyjęcie pakietu przełamało impas w pracach nad nowym globalnym porozumieniem klimatycznym. Protokół z Kioto jest obecnie obowiązującym, prawnie wiążącym porozumieniem, w ramach którego kraje uprzemysłowione są zobligowane do redukcji ogólnej emisji gazów cieplarnianych o 5,2% do 2012 r. w porównaniu z rokiem 1990. Pierwszy okres rozliczeniowy protokołu kończy się w 2012 r. Przyjęcie drugiego okresu rozliczeniowego jest uzależnione od wyniku negocjacji nad nowym, szerszym porozumieniem oraz od woli innych partnerów – krajów rozwiniętych – do kontynuacji tego uczestnictwa. Decyzje przyjęte w Cancún stanowią jednak krok w stronę nowego porozumienia, którego komplementarną częścią może być uzgodnienie warunków drugiego okresu rozliczeniowego protokołu z Kioto.

Negocjacje dotyczące światowej polityki klimatycznej nie należą do najłatwiejszych, o czym przekonał się rząd szwedzki, który sprawował prezydencję podczas Szczytu Klimatycznego w Kopenhadze. Czy Polska jest dobrze przygotowana do procesów negocjacyjnych?

Międzynarodowe negocjacje klimatyczne w ostatnich latach stały się bardzo dynamicznym procesem. Skutki decyzji podejmowanych mają charakter nie tylko środowiskowy, ale także gospodarczy, finansowy, społeczny i polityczny. Zbliżający się czas prezydencji w Radzie UE stawia przed Polską wyzwanie, jakim jest przewodniczenie pracom Unii Europejskiej w ramach negocjacji klimatycznych. Jest to zadanie ambitne. Doprowadzenie do osiągnięcia prawnie wiążącego porozumienia w Durbanie to jeden z polskich priorytetów środowiskowych prezydencji. Polska zamierza wypracować spójne i efektywne stanowisko negocjacyjne w Unii, które zaprezentuje podczas Konferencji COP17. Uwaga będzie szczególnie skupiona na konieczności zawarcia porozumienia przez kraje Unii w kwestiach dotyczących m.in.: ambicji redukcyjnych, przyszłości protokołu z Kioto, adaptacji do zmian klimatu, finansowania klimatycznego czy konsekwencji prowadzenia polityki klimatycznej dla wspólnej polityki handlowej. To nasze zespoły poprowadzą 14 grup eksperckich i będą koordynować udział UE w negocjacjach klimatycznych przez sześć miesięcy. To bardzo ciężka i odpowiedzialna praca. Mamy już na tym polu wiele doświadczeń – Polska od wielu lat aktywnie angażuje się w proces negocjacji klimatycznych, zarówno na forum Narodów Zjednoczonych, jak i w ramach negocjacji wewnątrzunijnych. Sukces, jakim była 14 Konferencja Stron Konwencji (COP14), która miała miejsce w Poznaniu, i prezydencja COP, którą Polska wówczas sprawowała, jest jasnym dowodem na to, że jesteśmy gotowi sprostać wyzwaniom negocjacji klimatycznych, przewodnicząc Radzie UE.

Jednym z obszarów, na których skupi się Ministerstwo Środowiska podczas polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, jest racjonalne korzystanie z zasobów naturalnych. Jakie rozwiązanie w tym zakresie zostanie zaprezentowane przez Polskę pozostałym członkom Unii Europejskiej?

Jestem przekonana, że racjonalne korzystanie z zasobów powinno opierać się na koncepcji zielonej gospodarki. Jest to takie połączenie redukcji emisji czy efektywności wykorzystywania zasobów, które jednocześnie stymuluje i zapewnia rozwój gospodarczy kraju. Należy powiązać kwestie środowiskowe i gospodarcze z minimalizacją negatywnych czynników. Świat już dzisiaj oczekuje opracowania programów produkcji dóbr konsumenckich, analiz cyklów życia tych produktów, które odpowiadają wzorcom efektywnego wykorzystania zasobów. Powinno dać nam to odpowiedź na pytanie o to, jak chcemy realizować ideę zrównoważonego rozwoju w przyszłości. Ministerstwo Środowiska weźmie udział w przygotowaniach europejskiego stanowiska na konferencję Rio+20 w 2012 r. Podczas polskiej prezydencji w Radzie UE będą trwały prace nad przygotowaniem planu działań na rzecz Europy efektywnie korzystającej z zasobów – tzw. mapy drogowej, skupiającej się w głównej mierze na opracowaniu narzędzi, mierników i dróg dojścia do przyjętych celów. W efekcie powinniśmy przyjąć na forum unijnym konkluzję Rady ds. Środowiska w zakresie mapy drogowej. Globalne rozumienie spraw wykorzystywania zasobów i zrównoważonego rozwoju także będzie przedmiotem prac w ramach polskiej prezydencji.

W trakcie trwania prac Komisji Europejskiej nad kształtem nowego budżetu UE po 2013 r. pojawiła się propozycja włączenia podatku węglowego jako jednego z jego elementów składowych. Jak Polska odnosi się do tej propozycji? Czy temat ten zostanie poruszony podczas polskiej prezydencji?

Nadal szukamy rozwiązań chroniących klimat. Pomysł podatku węglowego pojawił się, ale nie do końca wiadomo, na czym miałaby polegać jego realizacja. My wiemy, że nie można forsować mechanizmów, w ramach których jedni zapłacą więcej od innych. Dążymy do tego, aby Europa solidarnie i wg sprawiedliwego klucza ponosiła koszty związane z koniecznością ochrony klimatu.

Polska zalicza się do krajów w Unii, w których gospodarka w dużym stopniu opiera się na węglu. Często fakt ten jest pomijany w trakcie ustalania nowych wymagań redukcyjnych oraz zasad podziału darmowych limitów emisji CO2. Czy Polska wykorzysta czas prezydencji i podejmie działania prowadzące do uwzględniania warunków gospodarczych poszczególnych państw w polityce klimatyczno-energetycznej UE?

Zasady rozdziału bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych zostały określone w Decyzji Komisji z 27 kwietnia 2011 r. w sprawie ustanowienia przejściowych zasad dotyczących zharmonizowanego przydziału bezpłatnych uprawnień do emisji w całej Unii na mocy art. 10a dyrektywy 2003/87/WE. Dokument ten nie uwzględnia zgłaszanego przez Polskę postulatu dotyczącego wzięcia pod uwagę zróżnicowanych uwarunkowań poszczególnych państw członkowskich. Dlatego Ministerstwo Gospodarki rozważa zaskarżenie przez Polskę decyzji KE do Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich. Prezydencja to szczególny czas, kiedy musimy prezentować interes wszystkich krajów i pomagać szukać konsensu, ale istnieją też sprawy, w przypadku których nie możemy czekać do zakończenia prezydencji, ponieważ odnoszą się do terminów wdrażania pakietu energetyczno-klimatycznego. Mamy nadzieję, że uda się tę sprawę rozstrzygnąć polubownie i po myśli Polski.

Ministerstwo Środowiska postanowiło „zazielenić” przewodnictwo Polski w Radzie UE i zadbać o ekologiczny wymiar tego wydarzenia. Jakie działania są podejmowane w ramach tej koncepcji?

Przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej to doskonała okazja do zaprezentowania Polski jako kraju zaangażowanego w ochronę środowiska i działającego z troską o naturę. Chcemy zwracać uwagę szczególnie na sposób, w jaki organizujemy spotkania i konferencje. Zainicjowaliśmy i opracowaliśmy specjalne poradniki w celu wskazania sposobów proekologicznego zachowania przy organizacji tak dużego wydarzenia, jakim jest przewodniczenie w Radzie UE. Obłudą byłoby tworzenie przez Ministrów Środowiska praw, których w naszej pracy nie stosujemy. Tak więc będziemy oszczędzać papier, energię, wyeliminujemy jednorazowe opakowania. Zielona prezydencja ma dowieść, że Polska to państwo, które zna sposoby na minimalizowanie negatywnego oddziaływania człowieka na środowisko.

Wywiad przeprowadzono drogą elektroniczną 27 czerwca 2011 r.

Opublikowano: Ecomanager Numer 8/2011 (17-18)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *