Ustawa o CCS uchwalona przez Sejm

Podczas 47. posiedzenia Sejmu posłowie uchwalili ustawę o CCS. Za jej przyjęciem głosowało 253 posłów, przeciwnego zdania było 185 posłów, a czterech wstrzymało się od głosu.

Przyjęcie ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz niektórych innych ustaw to kolejna decyzja podjęta w piątkowym bloku głosowań przez posłów. Nowelizacja wdraża do polskiego prawa tzw. dyrektywę CCS (Carbon Capture and Storage) – dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/31/WE z 23 kwietnia 2009 r. w sprawie geologicznego składowania dwutlenku węgla. – Na Polsce spoczywa obowiązek transpozycji tej dyrektywy. Jesteśmy ostatnim krajem, który tego obowiązku nie dopełnił. Termin minął już dwa lata temu – powiedział podczas posiedzenia Piotr Woźniak, podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska, Główny Geolog Kraju.

Technologia CCS jest jednym ze sposobów ograniczania emisji CO2 do atmosfery i polega na wychwyceniu dwutlenku węgla m.in. z instalacji przemysłowych, przetransportowaniu go do miejsca składowania i zatłoczeniu do izolowanej formacji geologicznej, gdzie będzie przechowywany. Ze względu na niewielkie doświadczenia z CCS i nieznane długoterminowe skutki podziemnego składowania CO2 nowelizacja dotyczy wyłącznie tzw. przedsięwzięć demonstracyjnych. Główny Geolog Kraju podczas posiedzenia zwrócił uwagę, że do 2025 r. nie będzie można prowadzić innych projektów niż projekty demonstracyjne. – Projekty demonstracyjne w ustawie zostały opisnane  w sposób jednoznaczny. To są projekty ujęte w decyzji Komisji Europejskiej nr 67 z 2010 r. Przypomnę tylko Wysokiej Izbie, że takich projektów Polska zgłosiła trzy i żaden z nich jak do tej pory nie uzyskał poparcia przemysłu. Wręcz odwrotnie, wszystkie zostały odrzucone i to nie tylko ze względu na niesłychanie wysokie koszty ich wprowadzenia, ale także ze względu na późniejsze oddziaływanie takiej działalności na ceny wytwarzanej energii z kopalnych nośników energii – podkreślił P. Woźniak. Wśród projektów demonstracyjnych znalazły się instalacje w Bełchatowie, Kędzierzynie-Koźlu oraz niedoszły projekt Vatenfalla w elektrociepłowni Siekierki.

Zgodnie z ustawą podziemne składowanie dwutlenku węgla, a także poszukiwanie lub rozpoznawanie kompleksów podziemnego składowania CO2 będzie wymagało uzyskania koncesji udzielanej przez ministra środowiska. Koncesja na podziemne składowanie dwutlenku węgla obejmie działalność związaną z eksploatacją podziemnego składowiska, a także okres po jego zamknięciu, tj. zakończeniu zatłaczania CO2, związany z likwidacją instalacji oraz monitoringiem tego kompleksu przez nie krócej niż dwadzieścia lat od jego zamknięcia. Przedsiębiorca, który zdecyduje się na działalność koncesjonowaną będzie miał obowiązek złożyć wysokie zabezpieczenia finansowe na okres prowadzenia dzialalności. – To są niesłychanie duże koszty. W związku z tym próg w wypadku prowadzenia tego typu działalności został podniesiony bardzo wysoko, nie tylko ze względu na obowiązki dbania o to, żeby dwutlenek węgla we właściwy sposób był składowany przy górotworze, lecz także ze względu na to, że rzeczywiście może to potencjalnie oddziaływać na ceny nośników energii bądź na ceny energii z nich wytwarzanej  – podkreślił Główny Geolog Kraju.

Ustawa wprowadza obowiązek zabezpieczenia z dwóch tytułów: zabezpieczenia finansowego prowadzenia podziemnego składowania CO2 oraz mechanizmu finansowego związanego z przekazaniem odpowiedzialności za podziemne składowisko Krajowemu Administratorowi Podziemnych Składowisk Dwutlenku Węgla (KAPS CO2). Nowelizacja przewiduje powołanie tego podmiotu w 2015 r. i powierzenie jego zadań Państwowemu Instytutowi Geologicznemu – Państwowemu Instytutowi Badawczemu.

Podczas piątkowego głosowania Sejm odrzucił wniosek  o odrzucenie projektu ustawy, a także dwie poprawki złożone podczas drugiego czytania. Jedna z nich dotyczyła wprowadzenia dla samorządu wojewódzkiego możliwości zakazania działalności polegającej na poszukiwaniu lub rozpoznawaniu kompleksu podziemnego składowania dwutlenku węgla albo na podziemnym składowaniu dwutlenku węgla. – W związku z tym, że w każdym procesie koncesyjnym gminy mają obowiązek uzgodnienia projektu, uzgodnienie oznacza, że w przypadku niewyrażenia zgody gmina może projekt zatrzymać. Nie ma potrezby wprowadzania dodatkowego ogniwa administracyjnego w postaci sejmiku – wyjaśnił podczas posiedzenia Piotr Woźniak. Za przyjęciem poprawki głosowało 180 posłów, 253 było przeciwnych, trzech wstrzymało się od głosu.

Druga ze zgłoszonych poprawek dotyczyła konieczności wykazania, że struktury geologiczne przeznaczone do przyjęcia zatłaczanego dwutlenku węgla nie mają żadnej innej wartości użytkowej lub przyrodniczej. Za jej przyjęciem głosowało 178 posłów, przeciwnego zdania było 260, a trzech wstrzymało się od głosu.

 Źródło: Kancelaria Sejmu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *