Ulgi za ekologię

Holandia, Dania i Francja stawiają na ochronę środowiska i mocno różnicują stopy opodatkowania nowych samochodów, w zależności od ilości emitowanego przez nie dwutlenku węgla. Z kolei systemy podatkowe Polski, Niemiec, Słowacji oraz Czech są pod tym kątem najmniej skuteczne.

Europejska Federacja „Transport i Środowisko” (ang. Transport & Environment) pod koniec ubiegłego roku opublikowała ranking Green Car Tax, obrazujący, w których krajach podatki najbardziej i najmniej skutecznie zachęcają do zakupu nowych, bardziej przyjaznych środowisku samochodów1. Szczególną uwagę zwracano na ich energooszczędność oraz niskoemisyjność. Analizie poddano 15 państw, w tym Polskę, która uplasowała się w nim na ostatnim miejscu (tab.), gdyż jako jedyna nie ma żadnego mechanizmu podatkowego, promującego zakup bardziej przyjaznych środowisku samochodów.

Komfort zamiast ekologii

Polacy, podejmując decyzję zakupową dotyczącą nowego samochodu, najczęściej nie biorą pod uwagę jego emisyjności. Ważniejszy są dla nich bowiem komfort, dobre wyposażenie, a także moc silnika. Często o wyborze decyduje także „zasobność portfela”, co powoduje, że po polskich drogach poruszają się najczęściej samochody kilkunastoletnie. Raporty dotyczące polskiego rynku motoryzacyjnego pokazują, że średni wiek samochodu w Polsce to ok. 15 lat. W naszym kraju obowiązuje też podatek od pojemności silnika. Przykładowo klienci, którzy decydują się na zakup pojazdu z silnikiem o objętości do 2 l, zobligowani są do zapłaty akcyzy wynoszącej 3,1%. Jeśli zakupimy auto powyżej granicznej wartości 2 l, wówczas zapłacimy akcyzę w wysokości 18,6% wartości pojazdu. Oznacza to, że wybierając samochód bardziej przyjazny środowisku, wyposażony w silnik spalinowy o objętości powyżej 2 l, uiścimy podatek wyższy niż decydując się na stary i zatruwający środowisko pojazd. Średnia emisja dwutlenku węgla z nowych samochodów w Holandii jest o ponad 1/4 niższa niż w przypadku nowych aut, zakupionych przez Polaków.

Dobre przykłady

Holandia, która we wspomnianym wcześniej rankingu uplasowała się na pierwszej pozycji, ma się czym pochwalić, jeśli chodzi o tzw. zieloną motoryzację. W 2013 roku osiągnęła najniższy poziom emisji dwutlenku węgla z nowych samochodów, uzyskując wynik 109 g/km (Polska emitowała wówczas 138,1 g/km). W odniesieniu do 2008 r., kiedy to w Unii Europejskiej wprowadzono wiążące limity emisji), emisja CO2 zmalała w tym kraju o ponad 30%. Ma to związek ze stosowanymi w Holandii rozwiązaniami podatkowymi. Holender, kupując nowy pojazd, musi za niego zapłacić 20% podatku. Jeżeli natomiast zdecyduje się na samochód hybrydowy, to zapłaci podatek w wysokości 7% wartości pojazdu. Mało tego – jeśli mieszkaniec tego kraju postanowi kupić pojazd emitujący mniej niż 88g CO2/km (w przypadku samochodu spalającego benzynę) bądź mnij niż 77 g CO2/km (w przypadku aut z silnikami Diesla), to zostaje on zwolniony z płacenia podatku. Holandia może też poszczycić się najwyższym spośród analizowanych krajów udziałem pojazdów o napędzie elektrycznym – jest ich ponad 5%.

Ciekawe rozwiązania, promujące zakup samochodów przyjaznych środowisku, istnieją też we Francji. W latach 2009-2012 kupujący samochód o emisji poniżej 60 g CO2/km mógł skorzystać z bonusu, który wynosił nawet 4000 euro (kwota ta jednak nie mogła przekroczyć 20% ceny pojazdu brutto). Francuz, który zdecydował się na zakup samochodu hybrydowego o średniej emisji 110 g/km CO2, otrzymywał premię w wysokości 2000 euro. Ponadto we Francji wprowadzono system etykietowania nowych pojazdów, który promuje samochody cechujące się niską emisją spalin.

Cały artykuł znajduje się w dodatku pt. Ekoinnowacje dla ochrony klimatu, wydanego w ramach ogólnopolskiej kampanii informacyjno-edukacyjnej „Jesteś kreatorem? Zostań ekoinnowatorem!”.

Foto: Depositphotos/Mayalain

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *