Smart grid – recepta na rozwój

semczuk

Z Mirosławem Semczukiem, ekspertem w Departamencie Rozwoju Regionalnego i Innowacji Agencji Rozwoju Przemysłu, na temat wdrożenia koncepcji smart grid w Polsce oraz ustawy o efektywności energetycznej, rozmawia Małgorzata Masłowska-Bandosz.

Duży potencjał pod względem innowacyjności dostrzega się w systemach inteligentnych sieci energetycznych (smart grid). Czy Polska mogłaby odnieść sukces w zakresie produkcji systemów i urządzeń dla smart grid?

Na pewno jest to możliwe. Nasze firmy produkujące urządzenia do pomiarów energii elektrycznej, ciepła, wody i gazu z powodzeniem konkurują z firmami zagranicznymi. Podobnie jest z przedsiębiorstwami dostarczającymi usługi telekomunikacyjnie i systemy oprogramowania. Polskie firmy mają duży potencjał, który mogą wykorzystać na globalnym rynku, a znając specyfikę polskiego rynku i posiadając dobre referencje, mają też największe szanse na wygrywanie przetargów.

Jakie są szanse i zagrożenia związane z wdrożeniem systemów inteligentnych sieci w Polsce?

Szanse i oczekiwania ze strony sektora energetycznego w odniesieniu do smart meteringu i smart grid są już dość dobrze znane. Warto jednak skupić się na korzyściach, jakie z tego typu rozwiązań mogą czerpać przemysłowi odbiorcy energii. Dlaczego ich stosunek do wdrażania smart grid jest tak istotny? Dlatego, że duża grupa przemysłowych odbiorców energii dysponuje już infrastrukturą pomiarową, odpowiadającą modelowi smart grid. Ich doświadczenia z wykorzystywania tej infrastruktury są punktem wyjścia do podjęcia dalszych kroków w celu wykorzystania nowych możliwości oferowanych przez smart grid.

Dobrym przykładem stopniowego wdrażania elementów smart grid jest Specjalna Strefa Ekonomiczna EURO-PARK MIELEC, administrowana przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Od początku jej istnienia realizowany był model automatycznego pomiaru zużycia energii przez mieleckie spółki Euroenergetyka i Elektrociepłownia Mielec, lokalnych operatorów systemów dystrybucyjnych energii elektrycznej i ciepła sieciowego.

Bardzo ważna jest współpraca OSD z odbiorcami energii, inwestorami działającymi na terenie strefy, w tym przekazywanie im danych pomiarowych, dotyczących zużycia energii w celu optymalizacji lub redukcji wielkości zużycia.

Do najważniejszych argumentów przemawiających za wdrożeniem przez odbiorców przemysłowych inteligentnych sieci energetycznych można zaliczyć: monitorowanie chwilowego poboru mocy w celu uniknięcia przekroczeń i określania optymalnej wielkości mocy zamówionej, bieżące monitorowanie i analizowanie zużycia energii na podstawie pomiarów godzinowych, a nie danych z faktury za całomiesięczne zużycie, a także monitorowanie zużycia energii elektrycznej w rozległej sieci obiektów. Ponadto dzięki smart grid będzie możliwe monitorowanie procesu kompensacji mocy biernej i warunków pracy baterii kondensatorów, alarmowanie o zaistnieniu przekroczeń zadanych tolerancji parametrów oraz stanów awaryjnych, monitorowanie i raportowanie wybranych parametrów pracy obiektu, a także diagnostyka awarii i kontrola poprawności pracy sprzętu elektrotechnicznego oraz działania zabezpieczeń.

Znane są już w Polsce przykłady wdrożeń zdalnego systemu monitorowania wielu punktów odbioru energii, np. dla sieci handlowych. Systemy te monitorują istotne parametry elektryczne i niezwłocznie powiadamiają nadzór o istotnych zdarzeniach, takich jak zaniki i zapady napięcia czy też przekroczenia granicznych wartości. Ponadto pozwalają one na porównywanie kosztów energii, np. w godzinach pracy i po jej zakończeniu oraz w dni wolne.

Przykładowo baterie kondensatorowe instalowane przez firmę Twelve Electric w znanej, ogólnopolskiej sieci sklepów służą do kompensacji mocy biernej obciążeń niesymetrycznych, co pozwala wyeliminować opłaty za inny niż ustalony w umowie pobór energii biernej. Ponadto system wyposażony jest w analizatory parametrów sieci (też polskiej produkcji), które – poza monitorowaniem parametrów jakościowych energii elektrycznej – umożliwiają rejestrację zużycia energii czynnej i biernej oraz profili mocy, a także kontrolują warunki eksploatacji baterii kondensatorów. Dane z analizatora wysyłane są do centralnej bazy danych, gdzie są analizowane i raportowane.

Systemy inteligentnych sieci zajmują kluczową pozycję w dokumentach strategicznych Unii Europejskiej. Jakie instrumenty prawne, administracyjne i finansowe pomogłyby wdrożyć rozwiązania smart grid w naszym kraju?

Wierzę, że wdrożenie inteligentnych sieci to projekt prorozwojowy i prawdziwie biznesowy. Połączenie tradycyjnej sieci elektroenergetycznej z wysoko rozwiniętymi sieciami telekomunikacyjnymi i informatycznymi wydaje się bardzo celowe i technologicznie wręcz nieuchronne. Wystarczy przypomnieć lawinowy wzrost zastosowań telefonii komórkowej i Internetu. Biorąc pod uwagę wzrastające ceny energii, ograniczenia w dostępie do jej źródeł i politykę klimatyczną, można oczekiwać dużych inwestycji w systemy sterowania sieciami, które z pewnością zmienią ich obecny kształt.

O tempie tych zmian powinny decydować potrzeby odbiorców energii, którzy mogą zgodzić się na poniesienie dodatkowych kosztów, ale pod warunkiem, że otrzymają w zamian wymierne korzyści. Jedną z nich mogłoby być ograniczenie kosztów dzięki możliwości łatwej zmiany sprzedawcy energii na tego, który oferuje najlepsze z punktu widzenia danego odbiorcy taryfy, także o rozmaitych cenach w różnych okresach doby.

Jeśli zaś wprowadzenie inteligentnych sieci odbędzie się w formie nakazowej, może to budzić opór społeczny, podobnie jak w przypadku ustawy ACTA. Jest to na tyle ważne, na ile dane o chwilowym zużyciu energii w gospodarstwie domowym są postrzegane jako wrażliwe z punktu widzenia obywatela.

Blisko rok temu uchwalono ustawę o efektywności energetycznej, jednak do tej pory nie ukazały się do niej akty wykonawcze. Czy po raz kolejny nie zostało utworzone tzw. martwe prawo? Jakie mogą być tego konsekwencje?

Ustawa obowiązuje, niestety, tylko do 2016 r., a ostanie rozliczenie świadectw efektywności energetycznej („białych certyfikatów”) nastąpi w marcu 2016 r. i dotyczyć będzie roku 2015. W związku z tym, że system przyznawania „białych certyfikatów” w najlepszym razie ruszy pod koniec 2012 r., zostaną praktycznie trzy lata na rozliczenie inwestycji w poprawę efektywności energetycznej, zrealizowanych w latach 2011-2015. Krytycznym elementem tego procesu jest stworzenie kadry audytorów energetycznych, bez których nie ma możliwości wykonania audytów, niezbędnych do złożenia wniosków do URE. Najbardziej zainteresowani białymi certyfikatami, przemysłowi odbiorcy energii od kwietnia 2011 r. niecierpliwie czekają na niezbędne dla wdrożenia ustawy rozporządzenia wykonawcze. Na razie brak jest nawet projektów tych aktów prawnych i można obawiać się, że ich ogłoszenie przyniesie falę krytycznych, merytorycznych dyskusji. Dla przykładu, do tej pory nie wiadomo, jak na liczbę białych certyfikatów wyrażonych w toe, przeliczane mają być zaoszczędzone kVAh energii biernej.

Integralnym elementem ustawy o efektywności energetycznej są świadectwa efektywności energetycznej. Jak Pan ocenia ten mechanizm? Czy system tzw. białych certyfikatów wymusi na przedsiębiorcach zachowania proefektywnościowe?

Warto przypomnieć, że „białe certyfikaty” wymuszają zachowania proefektywnościowe w sposób bezpośredni tylko na przedsiębiorstwach w sektorze wytwarzania, a formalnie na przedsiębiorstwach sprzedających energię, bowiem tyko ten sektor ma obowiązek przedstawienia w Urzędzie Regulacji Energetyki świadectw efektywności energetycznej, określonych w ustawie. Z drugiej strony, każdy podmiot zużywający energię jest uprawniony do starania się o uzyskanie takiego świadectwa i jego spieniężenia, jeśli nie bezpośrednio, to w ramach jakiegoś konsorcjum lub za pośrednictwem firmy ESCO.

Czas pokaże, czy przedsięwzięcia prowadzące do poprawy efektywności energetycznej zakończone po 1 stycznia 2011 r. uzyskają świadectwa na przetargach organizowanych przez URE w takim zakresie, na jaki będzie popyt ze strony zobligowanych do ich uzyskania sprzedawców energii. Oby nie było tak, że liczba świadectw efektywności energetycznej potwierdzających zrealizowane przedsięwzięcia będzie znacznie mniejsza od zobowiązań sprzedawców, a bilans rozliczeń kolejnych lat zakończy się tylko obowiązkiem opłat zastępczych, wcześniej czy później przeniesionych przez sprzedawców energii na odbiorców.

Jakie korzyści ekonomiczne przynoszą przedsiębiorcom działania na rzecz wzrostu efektywności energetycznej?

Korzyści są bardzo konkretne i wymierne. Co prawda każdy przypadek inwestycji w poprawę efektywności energetycznej jest szczególny, ale szeroko dostępne są pewne ogólne wyniki i doświadczenia. Szacując możliwe do osiągnięcia korzyści, źródła japońskie, europejskie i amerykańskie mówią o możliwym zmniejszeniu zużycia energii o ok. 8% do 11% poprzez działania bezinwestycyjne lub przy bardzo małych nakładach. Przy kompleksowym podejściu do gospodarki energią i większych nakładach inwestycyjnych albo przy zmianie technologii, różne źródła podają, że można uzyskać 20-25% oszczędności. I znowu każdy przypadek jest inny, tak jak rozmaite są procesy produkcyjne, rodzaje i typy urządzeń energetycznych i stan infrastruktury. Jeśli mówimy ogólnie o działaniach w celu poprawy efektywności energetycznej, to należy uwzględnić audyty energetyczne wykonywane zarówno przez pracowników przedsiębiorstwa, jak i audyty zewnętrzne. Same audyty niewiele zmieniają, prezentują tylko obiektywny obraz stanu gospodarki energetycznej. Dają jednak możliwość poczynienia kolejnych kroków, czyli przygotowania planu modernizacji i zapewnienia warunków jego realizacji, m.in. przez zagwarantowanie finansowania.

Bardzo często przy inwestycjach w poprawę efektywności energetycznej prosty okres zwrotu wynosi nawet około roku. Przy dłuższych okresach zwrotu nie można pomijać jeszcze innego parametru, tj. przewidywanego czasu wykorzystywania wprowadzonej modernizacji lub inwestycji, już po okresie zwrotu nakładów. Jeśli okres ten wynosi 20-30 lat, tak jak przy termomodernizacji budynków, to nawet 3-6 letni okres zwrotu nakładów jest już atrakcyjny.

Jakie największe wyzwania w zakresie ochrony środowiska stoją przed polskim przemysłem w 2012 r.?

Są to wyzwania, wynikające bezpośrednio z realizacji naszej polityki klimatyczno-energetycznej. Chodzi zatem o redukcję emisji CO2, zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w ogólnym zużyciu energii oraz przede wszystkim o poprawę efektywności energetycznej przez świadome, racjonalne zarządzanie jej zużyciem.

Musimy też pamiętać, że dla większości przedsiębiorstw (poza energochłonnymi) koszty energii na ogół nie są najważniejsze, a przed każdym z nich stoi szereg innych bardzo poważnych wyzwań: konieczność sprostania europejskiej i globalnej konkurencji, rosnące koszty energii i koszty pracy, a także niepewność wzrostu gospodarczego w najbliższych latach.

Wywiad przeprowadzono drogą elektroniczną 24 lutego 2012 r.

Opublikowano: Ecomanager Numer 3/2012 (24)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *