Samochody elektryczne – perspektywy i prognozy

Samochody elektryczne to obecnie jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się segmentów branży motoryzacyjnej. Do wzrostu ich popularności w przyszłości przyczyni się m.in. urbanizacja, rozwój megamiast (powyżej 10 mln mieszkańców) oraz zmieniające się preferencje transportowe na rzecz mniejszych i bardziej ekologicznych pojazdów.

Transport, zarówno drogowy, wodny, jak i lotniczy, generuje 17% (wg ACEA) emisji dwutlenku węgla, co stwarza duże możliwości jego redukcji. Od kilku lat obniżanie emisji CO2 stało się priorytetem producentów samochodów na świecie, czego skutkiem są zwiększone inwestycje w rozwój nowych technologii. Przykładem mogą być takie technologie jak wysoko oszczędne lampy LED, inteligentna nawigacja (ang. smart navigation), pozwalająca oszczędzać paliwo, ACC (ang. Adaptive Cruise Control – system umożliwiający dostosowanie prędkości w celu zachowania określonego dystansu do następnego pojazdu) oraz przygotowanie silników do spalania paliw niskoemisyjnych (etanolu oraz gazu ziemnego).

Porównanie samochodów elektrycznych i hybryd typu „plug-in”

20111123103300_tabela

Emisja CO2 jest znacznie niższa w przypadku samochodów hybrydowych typu „plug-in” oraz samochodów elektrycznych (odpowiednio 134-144 g/km oraz 53 g/km) w porównaniu z samochodami napędzanymi silnikami spalinowymi (280 g/km), chociaż może znacznie się różnić w zależności od udziału odnawialnych źródeł energii elektrycznej w produkcji energii elektrycznej każdego kraju. Porównanie samochodów elektrycznych i hybrydowych typu „plug-in” zawiera tabela.

Siła napędzająca

Europejski rynek samochodów elektrycznych rozwija się. W 2017 r. sprzedaż tego typu pojazdów powinna wynieść prawie milion sztuk (ok. 970 tys.), co stanowić będzie ok. 9% europejskiego rynku samochodów osobowych i lekkich aut dostawczych. Dynamiczny wzrost liczby sprzedaży nowych pojazdów elektrycznych i hybrydowych (z możliwością ładowania z gniazdka) na poziomie 76% rocznie od 2011 r. do 2017 r. pozwoli rynkowi w Europie zająć drugie miejsce na świecie – po Stanach Zjednoczonych (ok. 990 tys. samochodów elektrycznych w 2017 r.).

Niezmiernie istotne dla rozwoju rynku jest wsparcie rządów w zakresie budowania potrzebnej infrastruktury ładowania. W ciągu następnych siedmiu lat rządy europejskie planują zainwestować ponad 700 mln euro w infrastrukturę ładowania, a łączne inwestycje w tym obszarze mają wynieść 5 mld euro, co w znacznym stopniu przyczyni się do wzrostu zainteresowania konsumentów tego typu pojazdami. Dzięki tak istotnym inwestycjom stosunek liczby samochodów do liczby stacji ładowania spadnie z obecnych 2.5 do 1.8 w 2017 r., znacznie upraszczając dostęp do punktów ładowania właścicielom aut elektrycznych.

Jako pierwsi zalety samochodów elektrycznych zaczynają dostrzegać klienci korporacyjni (flotowi), gdyż korzystanie z takich pojazdów może przynieść wymierne finansowe oszczędności w średnim i długim okresie. Wtedy bowiem relatywnie wysoki koszt zakupu samochodu elektrycznego zostanie zrównoważony niższymi kosztami ich utrzymywania. Ok. 60% kierowców zawodowych jest skłonnych przesiąść się do samochodu elektrycznego w pracy. Utrudniony dostęp do gniazdka, zasięg samochodu elektrycznego oraz jego wysoka cena są trzema najważniejszymi czynnikami, które powstrzymują rozwój tego rynku. Z kolei przyjazność środowisku oraz niskie koszty utrzymania samochodu są zaletami najczęściej wymienianymi jako najbardziej zachęcające do zakupu tego typu pojazdu.

Polskie realia

Również rynek polski, jako największy w Europie Środkowo-Wschodniej (w 2010 r. w Polsce sprzedano 333 tys. samochodów osobowych oraz lekkich samochodów dostawczych – dane ACEA), jest coraz bardziej atrakcyjny dla producentów samochodów elektrycznych. Rozwój infrastruktury będzie czynnikiem decydującym dla przyszłości rynku tego typu pojazdów w Polsce. Klienci korporacyjni będą napędzać rynek w ciągu najbliższych 5-7 lat. Największą barierą dla rozwoju segmentu prywatnego jest brak dopłat rządowych przy zakupie samochodu elektrycznego, co stanowi popularne narzędzie promowania rynku tego typu pojazdów w Europie Zachodniej. Kolejnym ograniczeniem jest brak innych instrumentów stymulujących ten rynek, takich jak możliwość korzystania z pasa ruchu przeznaczonego wyłącznie dla autobusów lub bezpłatnego parkowania w centrum miasta.

Samochody elektryczne nie do końca staną się alternatywą dla pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi, które w 2017 r. będą stanowić ok. 90% rynku aut osobowych i lekkich samochodów dostawczych. Jednakże pojazdy elektryczne mogą być dynamicznie rozwijającym się segmentem rynku samochodowego, na którego pominięcie żaden z liczących się producentów samochodów z pewnością sobie nie pozwoli.

Vitaly Belskiy, konsultant, Automotive&Transportation, Frost&Sullivan

Opublikowano: Ecomanager Numer 11/2011 (20-21)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *