Rynek białych certyfikatów

Według założeń ustawy o efektywności energetycznej, obrót białymi certyfikatami ma opierać się na klasycznej teorii równowagi pomiędzy popytem a podażą. Nie będzie to jednak mechanizm czysto wolnorynkowy, ale podlegający kontroli przez Urząd Regulacji Energetyki.

W celu osiągnięcia oszczędności, zakładanych w krajowych planach działań dotyczących efektywności energetycznej dla Polski, Urząd Regulacji Energetyki (URE) wyposażono w stosowne mechanizmy stymulowania zarówno popytu, jak i podaży białych certyfikatów.

Popyt będzie kreowany poprzez podmioty, które zgodnie z ustawą o efektywności energetycznej1 są zobowiązane przedstawić do umorzenia prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki stosowną liczbę białych certyfikatów, określaną w tonach oleju ekwiwalentnego w proporcji do przychodów ze sprzedaży energii (art. 12, ust. 1, pkt 1 ustawy1). Podmioty te to przedsiębiorstwa energetyczne sprzedające energię elektryczną, ciepło lub gaz odbiorcom końcowym, odbiorcy końcowi będący członkami giełdy towarowej w odniesieniu do transakcji zawieranych na giełdzie oraz towarowe domy maklerskie handlujące energią.

Jeśli przedsiębiorstwo nie będzie w stanie przedstawić odpowiedniej ilości białych certyfikatów, będzie zobowiązane do zapłaty opłaty zastępczej, która w 2012 r. wstępnie wynosi 2700 zł/toe (art. 4, ust. 1, pkt 1 projektu rozporządzenia Ministra Gospodarki2).

W związku z tym, że cena, za jaką będzie można nabyć białe certyfikaty na Towarowej Giełdzie Energii lub Rynku Regulowanym okaże się niższa, przedsiębiorstwa te będą zainteresowane ich zakupem i w ten sposób zostanie wykreowany popyt na białe certyfikaty.

Z kolei rynek podaży będzie tworzony głównie przez przedsiębiorstwa, które zrealizowały inwestycje przynoszące oszczędności w zużyciu energii na poziomie co najmniej 10 toe rocznie (możliwe jest łączenie kilku inwestycji tego samego rodzaju, by osiągnąć wymagany limit) i które w wyniku wygrania przetargu uzyskały biały certyfikat.

Przetarg w teorii

W artykule zaprezentowano teoretyczny przebieg przetargu na przyznanie białych certyfikatów, organizowanego zgodnie z ustawą o efektywności energetycznej. Przedstawione dane są fikcyjne, a ich celem jest jedynie pokazanie mechanizmów występujących w procesie.

Zgodnie z ustawą o efektywności energetycznej1, prezes URE w Biuletynie Informacji Publicznej URE publikuje dokumentację przetargową, która powinna zawierać m.in. wartość białych certyfikatów, przewidzianych do wydania w danym przetargu, oraz współczynnik akceptacji ofert3. W prezentowanym przypadku wartości te wynoszą odpowiednio 500 toe i 0,5.

Założono również że, w odpowiedzi na ogłoszenie prezesa URE deklaracje przetargowe złożyło dziesięć przedsiębiorstw. Deklaracja przetargowa składana przez podmiot ubiegający się o przyznanie białego certyfikatu powinna zawierać m.in. określenie wartości białego certyfikatu o jaki ubiega się przedsiębiorstwo, dane dotyczące średniorocznej oszczędności w zużyciu energii, będącej wynikiem realizacji przedsięwzięcia oraz wartość efektu energetycznego, rozumianego jako stosunek ilości energii zaoszczędzonej średnio w ciągu roku w wyniku realizacji przedsięwzięcia do wartości białego certyfikatu, o jaki ubiega się przedsiębiorstwo – art. 19, ust. 2 ustawy1. W omawianym przykładzie przedsiębiorstwo z pozycji pierwszej ubiega się o przyznanie certyfikatu o wartości 90 toe przy przewidywanych rocznych oszczędnościach po zrealizowaniu przedsięwzięcia wynoszących 360 toe, z czego wynika wartość efektu energetycznego równa 4 (tab. 1).

Na podstawie wartości efektu energetycznego, deklarowanej w każdej ofercie, wyliczana jest średnia wartość efektu energetycznego dla danego przetargu jako średnia ważona zadeklarowanych w danym przetargu wartości efektów energetycznych ważonych ilością energii zaoszczędzonej w ramach danej oferty, do łącznej wysokości oszczędności zadeklarowanych w przetargu. Dla danego przykładu wartość ta wynosi 2,7.

Następnie na podstawie wyliczonej średniej wartości efektu energetycznego oraz współczynnika akceptacji ofert wyliczany jest zakres wartości efektu energetycznego dla danego przetargu – art. 20, ust 1 ustawy1. W przykładzie zakres ten zamyka się w przedziale (1,35-4)

Oferty deklarujące wartość efektu energetycznego mieszczącego się w tym zakresie zostają ogłoszone zwycięzcami przetargu. W przykładzie są to podmioty od 1 do 7.

Niestety, wygranie przetargu nie oznacza przyznania białego certyfikatu. Istotna jest również łączna wartość białych certyfikatów, przewidziana do przyznania w danym przetargu (art. 20, ust. 3 ustawy1). W prezentowanym przykładzie wynosi ona 500 toe, co przy skumulowanej wartości deklarowanej przez podmioty 1 do 5 równej 485 toe, powoduje, że podmioty 6 i 7, mimo spełnienia warunku dotyczącego wymaganej wartości efektu energetycznego, nie otrzymują certyfikatów.

Tab. 1. Teoretyczny przebieg przetargu na białe certyfikaty

Przedsiębiorstwa, które złożyły ofertę w przetargu
Wartość oszczędności
[toe]
Wartość białego certyfikatu przedsięwzięcia
[toe]
Wartość białych certyfikatów narastająco
[toe]
Wartość efektu energetycznego
1
360
90
90
4,0
2
250
65
155
3,8
3
150
50
205
3,0
4
300
120
325
2,5
5
370
160
485
2,3
6
190
100
585
1,9
7
120
80
665
1,5
8
70
70
735
1,0
9
60
75
810
0,8
10
15
30
840
0,5

Przykład ten pokazuje, że decyzja o określeniu wartości efektu energetycznego jest kluczowa w procesie ubiegania się o przyznanie białego certyfikatu. Ustalenie zbyt niskiej wartości tego parametru może spowodować odrzucenie oferty, natomiast zbyt wysokie – niewykorzystanie w pełni istniejących możliwości.

Analiza porównawcza opłacalności inwestycji

Wpływ białych certyfikatów na ocenę inwestycji, poprawiającej efektywność energetyczną można zaprezentować na przykładzie wymiany silnika pompy o mocy 400 kW na wysokosprawny i wyposażenie go w system regulacji obciążenia przez zastosowanie przetwornicy częstotliwości. Przyjęto, że przedsięwzięcie to jest uprawnione do ubiegania się o biały certyfikat, czyli na jego realizację nie przyznano środków pochodzących z Unii Europejskiej lub budżetu państwa, np. w formie uprawnień do handlu emisjami (art. 18, ust. 2 ustawy1). Oszacowano, że roczne oszczędności w zużyciu energii końcowej będą wynosić 2079 MWh. W procesie ubiegania się o białe certyfikaty konieczne jest oszacowanie oszczędności energii pierwotnej, wyrażonej w toe. W tym celu zastosowano następujący przelicznik: 1 toe = 11,64 MWh i przyjęto współczynnik sprawności dla przetwarzania energii elektrycznej = 0,3. W rezultacie uzyskano wartość oszczędności energii pierwotnej na poziomie 595 toe. Oszacowano również dodatkowe oszczędności, wynikające ze zmniejszenia kosztów eksploatacyjnych na poziomie 50 000 zł rocznie. Wartość nakładów inwestycyjnych ustalono na podstawie cen rynkowych na poziomie 1 400 000 zł, przy dziesięcioletnim okresie amortyzacji.

Koszt kapitału ustalono wg metody WACC,przy założeniu kosztu długu na poziomie 8%, kosztu kapitału własnego – 20% i zakładając dźwignię finansową na poziomie 90%. Dodatkowo uwzględniono oszczędności wynikające z tarczy podatkowej, związanej z obniżeniem podstawy opodatkowania przez koszty amortyzacji i spłaty odsetek. Na potrzeby oszacowania przychodów z białych certyfikatów założono wartość efektu energetycznego równą 2. Ponadto przyjęto stały wzrost cen energii elektrycznej na poziomie 3% rocznie przez cały okres prognozy, przy cenie 285 zł/MWh w 2012 r.

Analizę opłacalności inwestycji przeprowadzono metodą DCF (ang. Discounted Cash Flow) przy wariancie bez uwzględnienia przychodów z tytułu białych certyfikatów i z uwzględnieniem (tab. 2, tab. 3).

Tab. 2. Analiza opłacalności inwestycji bez uwzględnienia przychodów z "białych certyfikatów".

Tab. 2. Analiza opłacalności inwestycji bez uwzględnienia przychodów z „białych certyfikatów”.

Tab. 3. Analiza opłacalności inwestycji z uwzględnieniem przychodów z "białych certyfikatów"

Tab. 3. Analiza opłacalności inwestycji z uwzględnieniem przychodów z „białych certyfikatów”

 

Przykłady dowodzą, że wykorzystanie mechanizmu białych certyfikatów może w znaczący sposób podnieść rentowność inwestycji polepszających efektywność energetyczną. W omawianym przypadku różnica w NPV (wartość bieżąca netto, ang. Net Present Value, czyli różnica pomiędzy zdyskontowanymi przepływami pieniężnymi a nakładami początkowymi) w przypadku analizy bez uwzględniania przychodów z białych certyfikatów oraz z uwzględnieniem wynosi ok. 590 000 zł, czyli ok. 50%. Znaczącemu skróceniu ulega też okres zwrotu z inwestycji – o rok i trzy miesiące.Niemniej należy zaznaczyć, że decyzja inwestycyjna powinna być podejmowana na podstawie analiz bez uwzględniania przychodów z białych certyfikatów. Z uwagi na ryzyko powinien być on traktowany jako dodatkowa korzyść, ale dla inwestycji, których realizacja jest ekonomicznie uzasadniona nawet bez jego uwzględnienia.

Jak wynika z przedstawionych przykładów, istotnym elementem przy przygotowaniu projektów jest struktura finansowania. Prawidłowe finansowanie powinno być skonstruowane w taki sposób, by oszczędności, wynikające z realizacji przedsięwzięcia, pozwalały na obsługę zaciągniętego kredytu (spłatę raty kapitałowej i odsetek)

Warto podkreślić, że w ofertach polskich instytucji finansowych nie ma zbyt wielu produktów, uwzględniających specyfikę inwestycji poprawiających efektywność energetyczną, tzn. faktu, że spłata zadłużenia odbywa się nie poprzez generowanie dodatkowych przychodów, ale ograniczenie kosztów. Praktycznie poza programem NFOŚiGW, który adresowany jest tylko do dużych odbiorców oraz programem POLSEFF, który z kolei jest skierowany do sektora MŚP, trudno znaleźć odpowiedni instrument finansowy. Być może rozwiązaniem byłby rozwój inwestycji realizowanych w formule ESCO, ale mimo że ustawa o efektywności energetycznej wprowadziła pewne rozwiązania, zachęcające do realizacji inwestycji w tej formule, to ciągle istnieją znaczące bariery w obowiązujących przepisach z zakresu m.in. ustawy o rachunkowości, ustawy o finansach publicznych, prawa podatkowego, które ograniczają ten typ finansowania inwestycji poprawiających efektywność energetyczną.

Diabeł tkwi w szczegółach

Z przedstawionych wyliczeń wynika, że mechanizm ten może stanowić istotny impuls inwestycyjny, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Pierwsze przetargi powinny odbyć się jeszcze w tym roku, ale wydaje się, że jest to dosyć duże wyzwanie, ponieważ aktualnie istnieją tylko projekty stosownych rozporządzeń Ministra Gospodarki, które są wymagane w celu ich realizacji.

Zgodnie z Ustawą o efektywności energetycznej1 warunkiem zgłoszenia przedsięwzięcia do przetargu jest przeprowadzenie audytu przez certyfikowanego audytora, ale aktualnie nie istnieją wiążące regulacje określające zasady przyznawania uprawnień

Problemem może być również krótki czas obowiązywania systemu białych certyfikatów, tj tylko do 2016 r. W związku z tym, zasadne jest pytanie czy przedsiębiorstwa zdążą zrealizować inwestycje, aby skorzystać z mechanizmu?

Kwestią otwartą jest też to, na ile przedsiębiorstwa zobligowane do przedstawienia białych certyfikatów do umorzenia będą zainteresowane ich pozyskiwaniem, a nie po prostu przerzucą koszty opłaty zastępczej na odbiorców. W tym aspekcie istotną rolę odgrywa minister gospodarki, który zgodnie z art 15 ust 1 pkt 2 ustawy o efektywności energetycznej1, określa sposób uwzględnienia kosztów pozyskania białych certyfikatów w taryfach.

Białe certyfikaty są instrumentem, który może w znacznym stopniu przyczynić się do zmniejszenia energochłonności polskiej gospodarki, ale jego pełne wdrożenie nie będzie proste i może wymagać znacznych wysiłków zarówno ze strony przedsiębiorców, jak i administracji państwowej.

Źródła:

1. Ustawa o efektywności energetycznej z 15 kwietnia 2011 r. (DzU z 2011 r. nr 94, poz. 551).

2. Projekt Rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie szczegółowego zakresu obowiązku uzyskania i przedstawienia do umorzenia świadectw efektywności energetycznej i uiszczania opłaty zastępczej przez przedsiębiorstwa energetyczne sprzedające energię elektryczną, ciepło lub gaz ziemny odbiorcom końcowym przyłączonym do sieci na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

3. Projekt Rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie warunków i trybu przeprowadzenia przetargu w celu wyboru przedsięwzięć służących poprawie efektywności energetycznej, za które można uzyskać świadectwa efektywności energetycznej.

 Krzysztof Grzywacz, dyrektor zarządzający, AESCO

Opublikowano: Ecomanager Numer 5/2012 (26)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *