Pomysły „z kosmosu”?

Budowa „słońca” na Ziemi, elektrowni na orbicie geostacjonarnej czy też ogromnego pasa paneli słonecznych na powierzchni Księżyca… Irracjonalne? Pomysły, które jeszcze niedawno były za takie uznawane, dziś są realizowane. Co więcej, niektóre mają szansę powodzenia.

Rozwojowi gospodarki światowej i wzrostowi zaludnienia świata towarzyszy nieustanne zapotrzebowanie na energię. Przeciętny Europejczyk zużywa 10 kW energii elektrycznej w ciągu jednej sekundy. Tymczasem zasoby surowców naturalnych są na wyczerpaniu. Nie bez znaczenia dla środowiska jest ich eksploatacja i wykorzystywanie. Wpływ działalności człowieka na planetę jest ogromny. Gazy cieplarniane uwalniane w procesie spalania paliw kopalnych powodują oczywiste zmiany klimatu. Lato 2014 r. okrzyknięto najgorętszym w dziejach pomiarów temperatury. Spalamy paliwa kopalne, zapominając o tym, że nie są to zasoby, z których można korzystać bez końca.

Alternatywą są odnawialne źródła energii. Elektrownie je wykorzystujące istnieją od lat i są coraz bardziej udoskonalane w celu zwiększenia wydajności czy ekologiczności tak uzyskiwanej mocy. Technologicznie produkcja energii pochodzącej ze słońca, wiatru czy wody ma wiele ograniczeń i nie jest rozwiązaniem idealnym. Elektrownie heliotermiczne wymagają odpowiednio nasłonecznionych terenów. Obszary, jakie elektrownie takiego typu zajmują, są ogromne, a zmiany związane z ustawieniem i budową wymaganej konstrukcji mogą spowodować trwałe szkody w ekosystemie. Z kolei elektrownie wiatrowe od lat budzą kontrowersje mieszkańców, na terenach których są budowane, oraz bardziej lub mniej uzasadnione sprzeciwy ekologów.

Uwzględniając rosnący popyt na energię, można założyć, że energooszczędne technologie tylko w niewielkim stopniu ograniczą zapotrzebowanie na nią. Kluczem do rozwoju naszej cywilizacji staje się więc znalezienie,a następnie sprawdzenie i upowszechnienie nowych źródeł energii. Oczywistym kierunkiem jest poszukiwanie „czystej” energii. Może to będzie słońce, wodór, a może coś jeszcze innego. Obecny światowy pobór mocy elektrycznej i grzewczej szacuje się na 13,5 TW, czyli może go pokryć 13,5 tys. dużych elektrowni o mocy 1 GW. Musimy jednak założyć, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat będziemy musieli zwiększyć produkcję mocyo 15-22 TW i wytwarzać 2,5-krotnie więcej energii niż dotychczas1. Zapotrzebowanie na energię elektryczną jest ogromne i trudno wyobrazić sobie codzienne życie bez prądu. Ponieważ ludzkość ma „kosmiczne” wymagania, naukowcy zaczynają czerpać inspiracje do budowy nowych elektrowni właśnie z kosmicznych źródeł.

dr hab. inż. Katarzyna Wybieralska, Katedra Technologii i Analizy Instrumentalnej, Uniwersytet Ekonomiczny
w Poznaniu

Cały artykuł znajduje się w dodatku pt. Ekoinnowacje dla ochrony klimatu, wydanego w ramach ogólnopolskiej kampanii informacyjno-edukacyjnej „Jesteś kreatorem? Zostań ekoinnowatorem!”.

Źródła:

  1. Karpiuk J.: Apetyt na energię. „Wiedza i Życie” 2/2007

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *