Polityka kontra środowisko

W wyniku ostatnich wydarzeń związanych z polskim sprzeciwem wobec celów redukcyjnych emisji CO2, można odnieść wrażenie, że coraz częściej słyszy się rozmowy o gospodarce i finansach, a nie o priorytetowych w tym przypadku kwestiach środowiskowych. Czy zatem obecnie realizowana polityka energetyczna to jeszcze ochrona środowiska, czy już tylko sama polityka?

opinie_polityka_kontra_b_krawczyk_ciechanowicz

prof. zw. dr hab. Janina Ciechanowicz-McLean, Katedra Prawa Gospodarczego Publicznego i Ochrony Środowiska, Uniwersytet Gdański

Realizowana obecnie polityka energetyczna, jak sama nazwa na to wskazuje, jest przede wszystkim polityką, i to o dużym stopniu dowolności jej realizacji, ponieważ nie ogranicza jej prawo ochrony środowiska. Ono istnieje, ale w praktyce jest ignorowane i niestosowane. Przepisy wyraźnie wskazują obowiązki prowadzących działalność gospodarczą, mające na celu redukcję emisji CO2 przez najlepsze dostępne techniki oraz normy emisyjne i imisyjne. Ich stosowanie wpływa na bezpieczeństwo, zarówno ekonomiczne, jak i ekologiczne państwa. Sprzężenia zwrotne tego typu podkreślają konieczność nowego spojrzenia na prawo ochrony środowiska. Dawno już wyszło ono poza ramy zachowawczej, konserwatorskiej ochrony przyrody, stając się formą aktywnego zarządzania obszarami chronionymi, krajobrazem i klimatem. W tej sytuacji tworzy się tzw. gospodarcze prawo środowiska, które poprzez instrumenty finansowe łączy prawo ochrony środowiska z prawem gospodarczym. Handel uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych jest tego najlepszym przykładem. Obrazuje on fakt, iż aktywna ochrona środowiska zmierza w stronę sterowania procesami gospodarczymi, a swoboda działalności gospodarczej jest coraz bardziej ubezwłasnowolniana przez konieczność ochrony środowiska.

Bez tytułu

Agata Hinc, dyrektor zarządzający, demosEUROPA – Centrum Strategii Europejskiej

Polityka nie jest alternatywą dla środowiska. Dobra polityka służy środowisku, a zła – nie. Polityka energetyczno-klimatyczna UE jest i zawsze była polityką gospodarczą, zawierającą elementy tzw. zrównoważonego wzrostu, w tym m.in. ochronę klimatu, zasobów i środowiska. Prawdą jest to, że ostatnio szala priorytetów w ramach tej polityki przechyliła się bardziej w stronę aspektów gospodarczych, m.in. z uwagi na kryzys. Jednak względy klimatyczne i środowiskowe wciąż pozostają jej nieodzowną częścią. Dlaczego? Otóż, w długim horyzoncie czasowym, celem polityki klimatycznej jest nie tylko ochrona zasobów, środowiska i klimatu, ale również, jeśli nie przede wszystkim, stworzenie nowych, innowacyjnych i niskoemisyjnych rynków, które mają dostarczyć produkt w postaci wzrostu. W czasach wzmożonej dyscypliny finansowej uwaga polityków w naturalny sposób skupiona jest w pierwszej kolejności na celach krótkofalowych i ochronie rynków, które istnieją, bo innych obecnie nie mamy. Jest to jednak okres przejściowy, a długofalowy cel pozostaje w mocy.

opinie_polityka_kontra_b_krawczyk_glowacki

Michał Głowacki, radca prawny, Kancelaria Głowacki

Polityka energetyczna jest nierozerwalnie związana z polityką środowiskową. To znak obecnych czasów w gospodarce. Aktualnie wdrażane w różnych krajach na świecie (nie tylko w UE) polityki energetyczne są konstruowane jako wehikuły polityczne do osiągania zarówno celów środowiskowych, jak i ekonomicznych. Widać to wyraźnie po ogłaszanych założeniach aktów legislacyjnych oraz szczegółowym ukształtowaniu wdrażanych rozwiązań prawnych. Bezpośrednie potwierdzenie takiej opinii, poza oczywiście regulacjami przyjętymi w UE, można znaleźć w rozwiązaniach legislacyjnych wdrażanych obecnie w Kalifornii, Australii i Kanadzie. Ponadto Agencja Ochrony Środowiska opublikowała ostatnio, obowiązujący na szczeblu federalnym w Stanach Zjednoczonych, standard, wymuszający stosowanie CCS w nowych elektrowniach węglowych. Czy takie rozwiązanie byłoby przyjęte także w sytuacji braku taniego gazu łupkowego? Wątpliwe. Jeżeli założenia wpisane w politykę ochrony środowiska będą w stanie generować wzrost gospodarczy, wyjdzie to środowisku na dobre.

opinie_polityka_kontra_b_krawczyk_piskorski

Wojciech Piskorski, prezes Zarządu, Consus Carbon Engineering

Polski sprzeciw dotyczący harmonogramu redukcji emisji CO2 do 2050 r. jest działaniem, mającym na celu ochronę gospodarki opartej na węglu. System EU ETS przez całe lata był traktowany w Polsce jako pomysł na rozdawanie uprawnień w taki sposób, żeby nikomu ich nie zabrakło. Z kolei energia odnawialna kojarzyła się głównie ze zrębkami drewna współspalanymi w dużych elektrowniach, wożonymi nieraz setki, a nawet tysiące kilometrów. Inne kraje, np. Japonia, stanowiły wzór wywiązywania się z podpisanych w Kioto zobowiązań. My budowaliśmy kolejne bloki na węgiel brunatny, podczas gdy Japończycy w Polsce inwestowali w nowe technologie. Dlaczego? Chcieli pieniądze wydawać z głową, tworząc miejsca pracy w najnowocześniejszym, mającym przyszłość sektorze energii odnawialnej. Jednak już wkrótce polski sprzeciw może spowodować wielorakie konsekwencje. Należy się spodziewać dalszego doprecyzowywania i uszczelniania systemu, sterowania podażą uprawnień w celu zwiększenia ceny i wymuszenia rzeczywistego funkcjonowania tego mechanizmu. Wzrosną ceny uprawnień i wpłyną na konieczność redukcji emisji, a więc i tak będziemy musieli ponieść koszty. Były już przymiarki do wprowadzenia tzw. podatku węglowego, nakładanego na produkty obarczone największą emisją w trakcie ich produkcji. Mamy już wskaźniki zrównoważonego rozwoju dla biopaliw i biopłynów, które obniżają konkurencyjność polskich produktów w Europie z uwagi na węglowy charakter naszej gospodarki. To wszystko zaczyna wiele kosztować. Wiedzą o tym konkurenci, dlatego będą promowali ten system. I tyle pozostanie z naszego biznesowego sprzeciwu.

opinie_polityka_kontra_b_krawczyk_ogniewska

Anna Ogniewska, koordynatorka projektu „Zielona energia”, Fundacja Greenpeace Polska

W imię ochrony interesów koncernów energetycznych pozwala się na nieefektywne i nieekologiczne współspalanie biomasy z węglem po to, by ich zyski rosły. Dodatkowe przychody w ramach systemu zielonych certyfikatów za współspalanie biomasy znacząco przekroczyły w 2011 r. 1 mld zł. To dowodzi, że środowisko i zdrowie ludzi pozostają na drugim planie. Nie liczy się człowiek, tylko bilanse i statystyka, podczas gdy polska Konstytucja zobowiązuje władze do kierowania się zasadami zrównoważonego rozwoju. Od 1989 r. sektor energetyki nie zmienił się znacząco. Dominuje w nim brak rzeczywistej konkurencji i dążenie do minimalizacji nakładów inwestycyjnych. Stare przyzwyczajenia widoczne są w realizowanej polityce i podejściu do produkcji energii. Według raportu NIK, zasoby węgla wystarczą na 24 lata, a ludzie przecież będą żyć nadal. Poza Polską w innych krajach europejskich mieszkańcy rozumieją, że ochrona klimatu opłaca się, bo większa redukcja emisji oznacza więcej miejsc pracy, czystsze powietrze, poprawę bezpieczeństwa energetycznego i warunków życia obywateli.

Magdalena Jaś, Katedra Prawa Gospodarczego Publicznego i Ochrony Środowiska, Uniwersytet Gdański

Jednym z założeń polityki energetycznej jest dążenie do zmniejszenia negatywnego oddziaływania sektora energetycznego na środowisko. Decyzje, zgody, opinie, które należy uzyskać w celu podjęcia inwestycji energetycznej, mają za zadanie chronić środowisko. Niestety, plany inwestycyjne nie zawsze na pierwszym miejscu stawiają tego typu działania. Z reguły bardziej znaczącą rolę odgrywa aspekt finansowy, ekonomiczny i polityczny. Dotyczy to polityki realizowanej zarówno na arenie międzynarodowej, jak i krajowej oraz lokalnej. Przykładem inwestycji, w przypadku której aspekt polityczny miał kluczowe znaczenie, jest gazociąg Nord Stream. Warto zauważyć, iż przy realizacji niektórych inwestycji energetycznych podkreśla się ich wpływ na zmniejszenie negatywnego oddziaływania na środowisko. Jednak w praktyce ochrona środowiska odgrywa rolę drugoplanową. Polityka energetyczna to głównie ekonomia, finanse oraz polityka, a w mniejszym stopniu ochrona środowiska.

opinie_polityka_kontra_b_krawczyk_augustyniak

Tomasz Augustyniak, Katedra Prawa Gospodarczego Publicznego i Ochrony Środowiska, Uniwersytet Gdański

Współczesna polityka energetyczna opiera się w praktyce na kryteriach polityczno-ekonomiczno-finansowych. Postulaty środowiskowe, często nadużywane w uzasadnieniach tez tej polityki, zdają się co najwyżej funkcjonować jedynie w tle procesu jej realizacji. Zarówno w polityce energetycznej, prowadzonej w skali międzynarodowej, unijnej, jak i polskiej, postulaty ochrony środowiska ustępują zwykle miejsca argumentom tzw. wielkiej polityki i szeroko pojętej ekonomii. Świadczy o tym przykład gazociągu Nord Stream, a w ujęciu krajowym „zachłyśnięcie się” potencjałem kapitału politycznego i finansowego, wynikającego z wydobycia gazu łupkowego. O tym, że to polityka, ekonomia i finanse kształtują polską politykę energetyczną, świadczą niewysłuchane postulaty przedsiębiorców realizujących tzw. zielone inwestycje w zakresie procedur urzędowych, brak konsekwencji w procesie rezygnacji z „węglowego” fundamentu polskiej energetyki oraz opóźnienia w deregulacji rynku energii. Procesy te, mimo iż dyktowane najwyższą troską o środowisko, są niepopularne politycznie i ekonomicznie.

opinie_polityka_kontra_b_krawczyk_zurawik

Marta Żurawik-Paszkowska, apl. rad. Katedra Prawa Gospodarczego Publicznego i Ochrony Środowiska, Uniwersytet Gdański, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku

Obecnie realizowana przez Polskę polityka energetyczna opiera się przede wszystkim na założeniach ekonomiczno-politycznych. Niewątpliwie jest to związane z posiadanymi przez Polskę złożami węgla kamiennego, a także z ciągłym dążeniem do pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Wiadomo, że procedury administracyjno-prawne, związane z szeroko pojętą ochroną środowiska, są wysoce sformalizowane i skomplikowane. To sprawia, iż proces inwestycyjny postrzegany jest przez przedsiębiorców jako problematyczny. Polityka energetyczna dąży do jak największej dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych, tj. gazu łupkowego, „zielonych” źródeł energii, budowy elektrowni jądrowej. W pierwszej kolejności możliwość pozyskania tych surowców energetycznych obliczona jest na potencjalny zysk ekonomiczny, a aspekt ochrony środowiska spycha się na dalszy plan.

Przygotowała Barbara Krawczyk

 
Opublikowano: Ecomanager Numer 5/2012 (26)

One thought on “Polityka kontra środowisko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *