Nie wszystko złoto…

Branża jubilerska to nie tylko wielki biznes, ale także duże pole do nadużyć dotyczących zarówno praw człowieka, jak i wpływu na środowisko. Jakie działania podejmują firmy jubilerskie w zakresie odpowiedzialności środowiskowej?

O kontrowersyjnych aspektach branży jubilerskiej najczęściej słyszy się w kontekście złych warunków pracy w kopalniach, a także legalności handlu metalami i kamieniami szlachetnymi. Jednakże nie są to wszystkie przejawy negatywnego wpływu, jaki ma nieustający popyt na te surowce. Może on także prowadzić do degradacji środowiska naturalnego.

Ziemia jak ser

Znaczna część kamieni szlachetnych i metali pochodzi z tzw. górnictwa rzemieślniczego (ang. artisanal mining). Oznacza ono wydobycie za pomocą podstawowych, znanych od wieków, metod. Polega ono m.in. na drążeniu dołów w poszukiwaniu kamieni. Taka eksploatacja jest najczęściej prowadzona bez żadnych zezwoleń, nie jest zatem możliwe zapobieganie ich negatywnemu wpływowi na środowisko. Odkrywkowe metody pozyskiwania surowców prowadzą bowiem do zdegradowania gruntu – ziemia pokryta dziurami, dotknięta erozją, nie nadaje się do uprawy. Dochodzi także do wylesiania terenów, na których znajdują się złoża. Kolejnym problemem jest następujące w wyniku wydobycia zamulanie rzek1.

Próby prawnego uregulowania procederu wydobycia najczęściej kończą się niepowodzeniem. Specyfika wydobycia nie pozwala bowiem na żadne długoterminowe działania – eksploatowanie złóż trwa jedynie przez parę lat, po czym „kopalnie” zostają porzucone. Pociąganie do odpowiedzialności za wyrządzone szkody z uwagi na brak sprawcy okazuje się być niemożliwe1.

Przemysłowo nie znaczy lepiej

Drobni poszukiwacze minerałów nie mogą sobie pozwolić na bardziej nowoczesne metody pracy, jednak ich stosowanie również niesie ze sobą ryzyko dla środowiska. Przykładem jest ługowanie cyjankiem, wykorzystywane przy pozyskiwaniu złota. Przedostanie się roztworu cyjanku do środowiska powoduje jego znaczne skażenia. W ciągu ostatnich 30 lat na świecie miało miejsce ponad 30 takich zdarzeń. Do jednego z najpoważniejszych z nich należy awaria w rumuńskiej kopalni Baia Mare w 2000 r. W jej wyniku do systemu rzecznego Cisa-Dunaj przedostało się ponad 100 tys. metrów sześciennych wody skażonej cyjankiem2.

Innym problemem jest znaczna ilość odpadów wydobywczych. Ocenia się, że produkcja jednego złotego pierścionka pociąga za sobą pozostawienie 20-30 ton zbędnych skał, często również skażonych cyjankiem. Prowadzi to do kompletnej degradacji wielkich połaci terenu. Wydobycie złota wiąże się także z dużym zużyciem wody3.

Poszukiwanie złotego środka

Całkowite zaprzestanie pozyskiwania kruszców jest niemożliwe, dlatego też konieczne jest znalezienie przyjaznych środowisku rozwiązań. Są już obecnie prowadzone działania mające na celu zminimalizowania negatywnego wpływu tego przemysłu na środowisko. Oprócz regulacji prawnych, takich jak zakaz ługowania cyjankiem wprowadzonym w Niemczech w 2002 r., widoczne są działania samej branży. Powołana w 2005 r. Responsible Jewellery Council zrzeszająca organizacje firm jubilerskich z całego świata zajmuje się certyfikacją producentów lub handlarzy diamentów, złota i platyny. Jej celem jest zapewnienie, że te towary zostały pozyskane w zrównoważony sposób.

Niektóre z firm prowadzą także indywidualne działania służące zredukowaniu swojego wpływu na środowisko. Przykładem jest francuska firma jubilerska Cartier i jej współpraca z kopalnią złota Goldlake Eurocantera w Hondurasie. Efektem wspólnej inicjatywy jest wprowadzenie w kopalni nowych metod zarządzania, pozwalających na zmniejszenie negatywnego wpływu na środowisko: przy wydobyciu złota nie stosuje się cyjanku, odpady poprodukcyjne są poddane recyklingowi, prowadzony jest także program zalesiania4. Liczne działania, polegające zarówno na wprowadzaniu zrównoważonego wydobycia minerałów, jak i na stosowaniu opakowań z przetworzonego papieru, prowadzi także firma Tiffany & Co.5

Innymi sposobami realizowania odpowiedzialnego biznesu są próby promowania „kamieni szlachetnych z recyklingu” (tzn. takich, które pochodzą ze skupionej biżuterii), lub specjalnych „ochronnych kamieni” (ang. conservation germs). Przykładem tych drugich są tsavoryty z Kenii i rubiny z Mozambiku, których sprzedaż miałaby finansować ochronę przyrody. Jednakże z uwagi na brak zainteresowania ze strony wydobywców, inicjatywa nie jest zbyt rozpowszechniona1

Warto także wspomnieć o inicjatywach skierowanych na finansowanie ochrony środowiska w państwach, gdzie mieszczą się kopalnie tych surowców. Przykładowo, firma wydobywcza Gemfields zorganizowała razem z organizacją World Land Trust aukcję szmaragdów pod hasłem Emeralds for Elephants. Zebrane środki w wysokości 150 tys. dolarów, zostały przekazane organizacjom zajmującym się ochroną populacji słoni w Indiach1.

Zauważyć problem

Wśród producentów i handlarzy kamieni szlachetnych i złota istnieje świadomość wpływu ich działalności na środowisko. Jednakże przeciętny klient, kupujący obrączki, nie interesuje się zazwyczaj skąd pochodzi złoto, z których zostały zrobione. W Polsce społeczna świadomość dotycząca ochrony środowiska nie jest wysoka. Świadczą o tym chociażby same polskie firmy jubilerskie. Na stronach największych z nich nie ma informacji na temat jakiejkolwiek działalności w zakresie odpowiedzialnego biznesu. Tematyka odpowiedzialnego biznesu cieszy się jednak coraz większym zainteresowaniem, należy zatem mieć nadzieję, że zauważy ją także branża jubilerska w Polsce.

Źródła:

1. Cartier L. E., Vincent Pardieu V.: Conservation Gemstones: Beyond Fair Trade?. www.newswatch.nationalgeographic.com

2. Batha E.: Death of a river. www.news.bbc.co.uk

3. Gutter D. L.: Sustainable Luxury Jeweler Practices and Their Effect on Sales and Reputation. New York.

4. www.cartier.com

5. www.tiffany.com

Natalia Walczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *