GIPH w sprawie CO2

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, 28 lutego br., wystosowała list do Dyrektoriatu Generalnego ds. Akcji Klimatycznej Komisji Europejskiej w Brukseli, w którym przedstawiła swoje stanowisko w sprawie tzw. backloadingu części uprawnień do emisji CO2.

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa stanowczo nie zgadza się z zaproponowaną reformą strukturalną Europejskiego Systemu Handlu Emisjami EU ETS. – Uważamy, że próba ingerencji Komisji w funkcjonowanie obowiązujących zasad jest niebezpiecznym precedensem, który podważa zaufanie do instytucji Unii Europejskiej, a także obowiązujących w niej reguł. Komisja nie może jednostronnie przypisywać sobie praw i podejmować decyzji przynależnych krajom członkowskim! Odrzucamy więc propozycję, aby to jednostronnie Komisja mogła modyfikować obowiązujące w tym obszarze zasady – apeluje prezes GIPH, Janusz Olszowski.

Po propozycjach zmian dyrektywy ETS i regulacji aukcji w ramach ETS, polegającej „na czasowym wycofaniu części uprawnień z aukcji” w trzecim etapie aukcji świadectw przydziałów emisji w ramach EU ETS, Komisja proponuje obecnie reformę strukturalną, mającą na celu ograniczenie liczby uprawnień w ramach ETS, dążąc do podniesienia cen świadectw dwutlenku węgla i zachęcenia do inwestycji w technologie niskoemisyjne. Komisja przedstawia propozycję reformy mającej, według GIPH, służyć przede wszystkim zwiększeniu cen uprawnień na europejskim rynku dwutlenku węgla.

Zdaniem GIPH propozycje Komisji prowadzą do wzrostu cen uprawnień do emisji, a zgodnie z obowiązującą w tym obszarze dyrektywą, celem Europejskiego Systemu Handlu Emisjami jest uzyskanie redukcji emisji po jak najniższych kosztach. Propozycje Komisji są więc rażąco sprzeczne z tym celem. – Powodem obecnego spadku cen dwutlenku węgla jest, jak słusznie stwierdza Komisja, spadek zapotrzebowania na uprawnienia w wyniku spowolnienia gospodarczego. Jest to naturalny wynik wzajemnego oddziaływania pomiędzy popytem a podażą, co pokazuje, że rynek w istocie funkcjonuje w sposób doskonale uporządkowany – czytamy w komunikacie GIPH. Zdaniem prezesa – Janusza Olszowskiego – zmiany proponowane przez Komisję, doprowadziłyby do zakłócenia rynku, a nie do jego naprawy. Propozycja ta stanowiłaby właśnie przeciwieństwo tego, co jest jej proponowanym zamiarem.

Prezes GIPH wskazuje, że wyższe ceny uprawnień przełożą się na wyższe ceny energii elektrycznej, co spowoduje utratę konkurencyjności na światowym rynku gospodarek przynajmniej niektórych krajów unijnych, stawiając w dramatycznej sytuacji ich energochłonne gałęzie przemysłu. Na rynku światowym przedsiębiorstwa te będą przegrywały i albo przeniosą swoją produkcję poza Unię Europejską albo zaprzestaną swojej działalności. Oba te rozwiązania prowadzą do wzrostu poziomu bezrobocia w Unii, co w dobie panującego obecnie kryzysu jest działaniem wręcz samobójczym. Propozycja Komisji ignoruje całe to zjawisko. Prezes Janusz Olszowski podkreśla, że Komisja zakłada, że obecne spowolnienie gospodarcze jest wyjątkową okolicznością. –Trudności gospodarcze stojące przed Europą, mogą utrzymywać się jeszcze przez wiele lat i nie można o nich mówić jako czymś „wyjątkowym”. Rzeczywiście, poprzez wzrost cen energii, propozycja Komisji ryzykuje zarówno utrwalanie, jak i zaostrzenie spowolnienia, które Komisja określa jako „wyjątkowe”. Propozycja nie opiera się tylko na wadliwym rozumowaniu, będzie ona również ekonomicznie szkodliwa – apeluje J. Olszowski.

Ponadto zwraca uwagę, że Komisja nie analizuje skutków swoich propozycji w rozbiciu na poszczególne kraje członkowskie i nie bierze pod uwagę, faktu że wzrost cen energii elektrycznej w niektórych krajach członkowskich zepchnie sporą część gospodarstw domowych w strefę ubóstwa energetycznego. – Nieustanne próby ingerencji unijnej polityki w rynek energii tylko go ograniczają, osłabiają i wypaczają. Dodatkowe cele w zakresie redukcji emisji czy udziału źródeł odnawialnych to nic innego jak próba ingerencji w mechanizmy wolnorynkowe, co grozi poważnymi konsekwencjami. Już obecnie widać bardzo wyraźne zahamowanie inwestycji w infrastrukturę wytwórczą, bo są one przy obecnych uwarunkowaniach zbyt ryzykowne – podkreśla prezes Olszowski. Jego zdaniem, ukrytym celem tych propozycji może być zmiana paliwa w UE z węgla na gaz.

Zdaniem GIPH wyższe ceny uprawnień przełożą się na wyższe ceny energii elektrycznej, co spowoduje utratę konkurencyjności na światowym rynku gospodarek przynajmniej niektórych krajów unijnych, stawiając w dramatycznej sytuacji ich energochłonne gałęzie przemysłu.

Reasumując, Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa apeluje o natychmiastowe wycofanie się Komisji Europejskiej z propozycji ingerencji w system ETS, w tym również w zakresie dotyczącym zmian strukturalnych tego systemu. W zamian proponuje jednak, by Komisja wykonała rzetelną analizę funkcjonowania ETS, która uwzględniłaby sytuację wszystkich krajów członkowskich oraz sektorów i branż, zagrożonych „ucieczką emisji”. W następnej kolejności powinna odbyć się międzynarodowa debata zakończona ustaleniami dotyczącymi globalnej polityki klimatycznej po 2020 r. Zdaniem GIPH dopiero wówczas będzie można rozmawiać o instrumentach umożliwiających redukcję emisji gazów cieplarnianych dla uzyskania wspólnie ustalonych poziomów.

Źródło: www.giph.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *