Ekoodpowiedzialność to nie slogan

122

Z Michałem Kiełsznią, generalnym dyrektorem ochrony środowiska, przewodniczącym kapituły konkursu „Ekoodpowiedzialni w biznesie”, rozmawia Małgorzata Masłowska-Bandosz.

Inicjatyw promujących postawy proekologiczne przedsiębiorstw w Polsce jest sporo. Na czym, Pana zdaniem, polega wyjątkowość konkursu „Ekoodpowiedzialni w biznesie”?

Konkursów promujących postawy proekologiczne rzeczywiście jest dużo, podobnie, jak firm, promujących się, jako „zielone” i przyjazne środowisku. Chodzi więc o to, by znaleźć sposób, na wyłonienie właśnie tych przedsiębiorstw, które, realizując swoją podstawową działalność, rzeczywiście podejmują liczne inicjatywy w zakresie ochrony środowiska, wykraczające poza to, czego wymaga od nich prawo. Ważne jest to, by dokonując oceny, wziąć pod uwagę nie tylko działania inwestycyjne, zmierzające do zmniejszenia negatywnego wpływu firmy i wytwarzanych przez nią produktów na środowisko, ale także wszelkie przedsięwzięcia edukacyjne i informacyjne w zakresie ochrony środowiska. Taki właśnie jest konkurs „Ekoodpowiedzialni w biznesie”. Jego wyjątkowość polega na tym, że ocenia również faktyczną aktywność przedsiębiorstwa, związaną z szerzeniem wiedzy na tematy środowiskowe wśród lokalnej społeczności, podnoszenie świadomości ekologicznej pracowników i otoczenia firmy, a także ochronę różnorodności biologicznej.

Od samego początku funkcjonowania tego konkursu jest Pan przewodniczącym jego kapituły. Czy wybór laureata jest trudny?

Idea konkursu jest bardzo bliska misji i wizji Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. To przecież właśnie my, realizując politykę państwa, troszczymy się o ochronę i racjonalne korzystanie z zasobów środowiska, a naszą codzienną pracą chcemy przyczyniać się do sprawnego zarządzania środowiskiem i jego zrównoważonego rozwoju. Robimy wszystko, by podejmowane przez nas decyzje były ekoodpowiedzialne – stąd mój udział w kapitule konkursowej. Już po raz drugi dokonaliśmy niemal jednomyślnego wyboru zwycięzcy. Nie oznacza to jednak, że było łatwo. Wygrało przedsiębiorstwo z sektora przemysłu, które, mając świadomość negatywnego wpływu na środowisko naturalne, nie zapomniało o trosce o otaczającą przyrodę i w związku z tym zrealizowało liczne działania inwestycyjne oraz edukacyjne. To właśnie wielość inicjatyw na rzecz ochrony środowiska podjętych przez Grupę LOTOS w 2011 r. oraz ich różnorodność i nieszablonowość, sprawiły, że kapituła konkursowa nie miała wątpliwości, wybierając najbardziej ekoodpowiedzialną firmę.

Jak Pan ocenia drugą edycję konkursu „Ekoodpowiedzialni w biznesie”?

Cieszy fakt, że z roku na rok do konkursu zgłasza się coraz więcej przedsiębiorstw, bo to oznacza, że wpisały one w strategię swojego działania ideę zrównoważonego rozwoju, przyczyniając się tym samym do korzystniejszego rozwoju naszej gospodarki. Dla ochrony środowiska w naszym kraju, to bardzo dobra wiadomość.

Firmy, biorące udział w konkursie rzadko mogą pochwalić się certyfikatem EMAS, promowanym przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Jak przekonać przedsiębiorstwa do rejestracji w tym systemie ekozarządzania i audytu?

Przedsiębiorców trzeba przekonywać konkretami. Należy pokazać im, że EMAS, to narzędzie zarządzania, porządkujące cały obszar ochrony środowiska w firmie. Z jednej strony buduje wizerunek przedsiębiorstwa przyjaznego środowisku, a z drugiej pomaga wdrażać konkretne rozwiązania, ułatwiające prowadzenie biznesu. Oczywiście ważne są też zachęty systemowe, takie jak obowiązujące już zwolnienie dla firm zarejestrowanych w EMAS z akcyzy na wyroby węglowe czy z opłat rejestrowych w ramach rejestrów dotyczących odpadów.

Czy Pana zdaniem, kryzys gospodarczy ma wpływ na działalność prośrodowiskową przedsiębiorstw? W jaki sposób zachęcić firmy do podejmowania inicjatyw sprzyjających poprawie stanu środowiska naturalnego?

Kryzys nie jest dogodnym okresem do podejmowania inicjatyw w zakresie ochrony środowiska. W krótkiej perspektywie wydaje się, że są sprawy ważniejsze, ale tak naprawdę dbałość o środowisko, to czysty zysk ekonomiczny. Działania prośrodowiskowe sprzyjają oszczędnościom. W czasie kryzysu gospodarczego tylko te firmy, które ekoodpowiedzialność traktują jako slogan reklamowy, nie będą interesowały się ochroną środowiska. Ekoodpowiedzialność to ekozarządzanie, które zmniejsza presję na środowisko, a zarazem przynosi firmom wymierne oszczędności w takich obszarach jak gospodarka odpadami, gospodarka wodno-ściekowa czy zużycie zasobów i energii. Jestem przekonany, że zwycięzcy i wyróżnieni w konkursie „Ekoodpowiedzialni w biznesie” doskonale zdają sobie z tego sprawę.

Wywiad przeprowadzono drogą elektroniczną 28 lutego 2013 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *