Budowa bloku nabiera tempa

Budowa nowego bloku energetycznego Elektrowni Kozienice nabiera tempa. Na placu budowy wbito już ponad 940 żelbetowych pali, które wzmocniły grunt. Wkrótce rozpoczęte zostaną prace przy budowie chłodni kominowej, kotła i Instalacji Odsiarczania Spalin (IOS).

Na utwardzonej palami powierzchni zbudowane zostaną główne obiekty nowego bloku Elektrowni Kozienice, w tym: kotłownia, maszynownia, budynek urządzeń elektrycznych, zbiorniki retencyjne popiołów oraz galeria nawęglania.

Budowa postępuje w oparciu o uzgodniony z wykonawcą harmonogram – mówi Krzysztof Sadowski, prezes ENEA Wytwarzanie. – Jestem dumny, że pomimo trudnej sytuacji w całej branży świetnie sobie radzimy z realizacją tak ambitnego projektu – dodaje.

Obecnie przy budowie nowego bloku pracuje 150 osób. Wraz z postępami prac, zatrudnienie będzie się szybko zwiększać. Jeszcze w tym roku ruszy budowa chłodni kominowej, fundamentów kotła wraz z pylonami komunikacyjnymi i fundamentów Instalacji Odsiarczania Spalin (IOS). W 2014 r. rozpocznie się montaż konstrukcji kotła i budynku maszynowni. W kolejnych etapach zrealizowane zostaną: instalacja przygotowania wody, elektrofiltr oraz plac nawęglania, w połowie 2016 r. planowany jest rozruch próbny. Energia z nowego bloku zasili krajowy system energetyczny za cztery lata, w 2017 r.

Nowy blok w Kozienicach jest ważną inwestycją w polską energetykę. Wykorzystuje wysokosprawną, innowacyjną technologię, spełniając najostrzejsze europejskie kryteria ochrony środowiska – mówi Krzysztof Zamasz, Prezes ENEA.  – Inwestycja ma istotne znaczenie dla Grupy ENEA, regionu kozienickiego i bezpieczeństwa energetycznego kraju – podkreśla Prezes Zamasz.

Nowy blok energetyczny, który powstaje w Świerżach Górnych będzie miał moc 1075 MW. Dzięki swoim parametrom stanie się stabilizatorem krajowego systemu energetycznego. Po ukończeniu budowy, ENEA Wytwarzanie będzie dysponować największą, najsprawniejszą oraz najnowocześniejszą w kraju jednostką wytwórczą opalaną węglem kamiennym.

 Źródło: Enea

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *