System zachęt drogą do EMAS

Dla wielu przedsiębiorców, korzyści, które obecnie gwarantuje posiadanie certyfikatu EMAS są niewystarczające. Potrzebują oni dodatkowych zachęt, by wysiłek włożony w ubieganie się o rejestrację, został nagrodzony. Jakie rozwiązania zmobilizowałyby firmy do starania się o certyfikat EMAS? Czy można je zastosować w polskich warunkach?

W styczniu ub.r. weszła w życie nowa wersja Rozporządzenia EMAS (Rozporządzenie Parlamentu i Rady (WE) nr 1221/2009 z 25 listopada 2009 r. w sprawie dobrowolnego udziału organizacji w systemie ekozarządzania i audytu we Wspólnocie). W związku z tym zwiększyło się zainteresowanie tematyką EMAS. W porównaniu z latami wcześniejszymi zorganizowano więcej spotkań, konferencji i działań poświęconych systemowi EMAS. Ich celem było przybliżenie jego założeń podmiotom gospodarczym, jednostkom administracyjnym i innym organizacjom.

16 listopada 2010 r. w Ministerstwie Środowiska odbyło się spotkanie, zorganizowane przez Centrum Informacji o Środowisku, poświęcone możliwości wprowadzenia zachęt i ułatwień, które przyczyniłyby się do większej ilości rejestracji w systemie EMAS. Wśród zaproszonych instytucji dominowały organy administracji, w tym m.in. przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki, Ministerstwa Środowiska, Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Urzędu Zamówień Publicznych, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, a także Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Reprezentowane były również organizacje zrzeszające przedstawicieli biznesu, a m.in. Krajowa Izba Gospodarcza, Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Bussines Center Club oraz Stowarzyszenie Polskie Forum ISO 14000.

Celem spotkania była próba ustalenia tych obszarów kompetencji instytucji uczestniczących, w których możliwe jest wypracowanie środków mających na celu zachęcenie organizacji do rejestracji w systemie EMAS i upowszechnienie wiedzy o nim. Podczas niego dyskutowano nad postulatami zgłoszonymi przez uczestników spotkań realizowanych w ramach kampanii „Ekozarządzanie w przedsiębiorstwie”. Niestety, czas przeznaczony na spotkanie nie pozwolił na dogłębne rozważanie przedstawionych kwestii. Dyskusja została ograniczona właściwie do przedstawienia danego postulatu i krótkiej wymiany opinii wśród uczestników spotkania. W związku z tym w artykule zaprezentowano dyskutowane postulaty wraz z komentarzem kierownictwa Polskiego Forum ISO 14000 oceniającym je z punktu widzenia przedsiębiorstwa, działającego na rynku i posiadającego wdrożony system zarządzania środowiskowego wg ISO 14001.

Mniej kar i kontroli

Jednym z postulatów zgłoszonych przez uczestników kampanii była abolicja w zakresie kar z tytułu korzystania ze środowiska dla tych, którzy wprowadzą EMAS. Propozycja ta jest raczej wynikiem pewnej przypadkowości w rekrutacji uczestników spotkań, bo nie wydaje się, aby mogły zgłaszać firmy posiadające EMAS lub ISO 14001. Świadczy on bowiem o zupełnym niezrozumieniu idei zarządzania środowiskowego, a EMAS w szczególności. Wszak przedsiębiorstwa, aby zarejestrować się, muszą spełniać wymagania prawne, a więc raczej nie ma mowy o płaceniu kar. Z badań przeprowadzanych przez Polskie Forum ISO 14000 wynika, że przedsiębiorcom zależy raczej na obniżeniu opłat za korzystanie ze środowiska w przypadku wdrożenia systemu, a nie na abolicji. Zakładając, że nastąpiło tylko słowne przekłamanie i rzeczywiście chodzi o opłaty, zapewne trudno liczyć na jakieś znaczne ich zmniejszenie dla firm posiadających certyfikat EMAS. Jednak z pewnością taki sposób zachęt byłby mocną motywacją, nawet gdyby opłaty zostały zredukowane tylko nieznacznie. Wymagałoby to jednak przekonania ze strony Ministra Środowiska, że warto wprowadzić takie rozwiązanie. Jako dowód, że jest ono możliwe do rozważenia przez administrację, przytoczyć można zapis z rządowego dokumentu pn. „Krajowy Plan Działań dotyczący efektywności energetycznej”. W punkcie 3.3. „Środki służące poprawie efektywności energetycznej w sektorze przemysłu”, jednym z zamierzonych środków jest „System dobrowolnych zobowiązań w przemyśle”, a jako działania priorytetowe dla jego realizacji przewidziano: „Przyznanie przedsiębiorcy określonych preferencji, takich jak dodatkowe białe certyfikaty, wsparcie audytorskie i eksperckie, obniżenie opłat za korzystanie ze środowiska itp., z tytułu wypełnienia warunków dobrowolnego zobowiązania.” Analogie z systemem EMAS są wyraźne, bo tu również mamy do czynienia z dobrowolnym zobowiązaniem przedsiębiorstwa do podjęcia pewnych działań służących środowisku.

Innym postulatem było zmniejszenie częstotliwości kontroli w przedsiębiorstwach, które mają wdrożony system EMAS. Wydaje się on nie najlepiej sformułowany i wymaga pewnego wyjaśnienia. Firmy, które posiadają właściwie działający system zarządzania środowiskowego, nie mają większych powodów, by obawiać się kontroli odpowiednich organów. Rzecz jasna kontrola WIOŚ jest pewnym obciążeniem dla przedsiębiorstw i swego rodzaju niedogodnością w normalnej działalności (trzeba poświęcić czas, przygotować dokumenty itp.) Firmy zarejestrowane w systemie EMAS, chciałyby w większym stopniu czuć się partnerem odpowiednich instytucji, być podmiotem w procesie nadzoru nad realizacją prawa, a nie przedmiotem kontroli. Wdrożenie tego systemu powinno więc być w pozytywny sposób dostrzeżone przez lokalne organy ochrony środowiska. To oczywiście nie oznacza automatycznej taryfy ulgowej, lecz większą dozę zaufania. Sytuacja, w której zgłoszenie się do rejestracji w systemie EMAS wywołuje automatyczną kontrolę zakładu, jest demotywująca, a takie przypadki miały miejsce.

Zgodność z prawem

Ważną z pewnością godną uwagi ze strony administracji była również propozycja pomocy przedsiębiorcom w zidentyfikowaniu wymagań prawnych, oceny poziomu ich spełnienia oraz pomocy w przeprowadzeniu przeglądu środowiskowego zgodnego z EMAS. Wyraźnie podkreślaną kwestią w systemie EMAS jest zgodność z prawem. Tymczasem bardzo duża ilość firm, zwłaszcza niewielkich, ma trudności z określeniem, jakie wymagania prawne ich dotyczą i jak mogłyby je spełnić. Często nie znają ich nawet i nie spełniają, a ponieważ są małe i ryzyko kontroli jest niewielkie, to sytuacja taka może trwać latami. Przydatne byłyby mechanizmy pozwalające wyrwać się z tego zamkniętego kręgu.

Warto zauważyć, że szersze wprowadzenie EMAS przyczyniłoby się do likwidacji tych „białych plam” i wsparłoby działania administracji w zakresie egzekwowania prawa, bo – zgodnie z ideą systemu EMAS – firma sama deklaruje działanie zgodne z prawem. W nowym wydaniu EMAS (tzw. EMAS III) dostrzeżono tę kwestię, nakładając na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia, aby organy egzekwowania prawa odpowiadały przynajmniej na zapytania małych organizacji, dotyczące mających zastosowanie wymagań prawnych związanych ze środowiskiem, znajdujących się w ich kompetencjach. Administracja powinna również dostarczać tym organizacjom informacji na temat środków niezbędnych do wykazania, w jaki sposób spełniają one odpowiednie wymagania prawne. Niestety, rozwiązanie zaproponowane w projekcie ustawy o zmianach w polskim systemie EMAS, zdaniem Polskiego Forum ISO 14000, nie spełni tych oczekiwań. Postulat pomocy przy przeprowadzaniu przeglądu środowiskowego wydaje się zasadny, ale tylko na etapie wdrażania systemu. Dla organizacji z już funkcjonującym systemem nie będzie miał on żadnego znaczenia.

Jednym z postulatów było też przygotowanie przewodnika/publikacji na temat tego, jak wdrożyć EMAS, dla tych, którzy już mają ISO 14001 lub ISO 9001. Można z niego na tym etapie zrezygnować, a przynajmniej przesunąć na koniec priorytetów. Obecnie jest już sporo wydawnictw poświęconych systemowi EMAS, a barierą podstawową dla rozwoju systemu okazuje się brak odpowiedzi na pytanie „po co wdrażać?”, a nie „jak wdrażać?”.

Preferencyjne źródła finansowania

Jednym z mocniejszych argumentów w dyskusji nad powodami wdrożenia systemu EMAS, a w dodatku chyba łatwiejszym do wprowadzenia niż np. obniżenie opłat czy „zielone zamówienia”, były preferencyjne stawki oprocentowania kredytów/pożyczek udzielanych lub współfinansowanych z zasobów publicznych dla firm zarejestrowanych w systemie EMAS. Drogą do realizacji tego postulatu mogłoby być przyznawanie dodatkowych punktów w konkursach o dofinansowanie ze środków publicznych, a w szczególności w ramach Programów Operacyjnych współfinansowanych z UE. Częściowo postulat ten jest już realizowany, gdyż są projekty, w ramach których otrzymuje się punkty za posiadanie systemu zarządzania środowiskowego (ISO 14001 i EMAS). Z pewnością zwiększenie liczby punktów, które można uzyskać za wdrożenie systemu, czyli wzrost szansy na otrzymanie dofinansowania, byłoby dobrze przyjęte przez przedsiębiorców i stanowiły zachętę do wdrożenia systemu EMAS.

Kolejnym postulatem było stworzenie specjalnego programu dotacji lub współfinansowania dla firm, pokrywającego częściowo koszty wdrożenia EMAS w ramach nowej perspektywy Programu Operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko”. Zwrot części wydatków na wdrożenie EMAS można uzyskać już dziś, niestety, opinie zebrane przez Forum wśród przedsiębiorstw starających się o taką pomoc są zniechęcające. Otrzymanie zwrotu części kosztów wiąże się z zaangażowaniem niewspółmiernym do otrzymanej kwoty. W NFOŚiGW procedury stosowane do oceny wniosków dotyczących EMAS, których koszty wdrażania (zwykle rzędu kilkanaście – kilkadziesiąt tysięcy) są takie same jak przy wnioskach na inwestycje techniczne i kwotach kilkudziesięciu milionów złotych. Czas tego rozpatrywania jest równy niekiedy okresowi wdrażania EMAS. Zmiana i uproszczenie zasad przyznawania pomocy z pewnością pozytywnie przyczyniłoby się do wzrostu zainteresowania tym systemem, choć dofinansowanie zewnętrznych kosztów wdrażania nie jest kluczową kwestią dla zainteresowanych firm.

Podczas spotkania dyskutowano również o dodatkowych, „zielonych” kryteriach w zamówieniach publicznych. Teoretycznie istnieje możliwość ich stosowania w części zamówień istnieje, ale złożoność prawa powoduje, że firmy, aby uniknąć kłopotów, najczęściej postępują wg najprostszego schematu. Dobrym przykładem i zachętą byłoby, aby instytucje państwowe pierwsze zaczęły stosować takie kryteria, w tym zakładające posiadanie systemu zarządzania środowiskowego.

Pewne postulaty, np. obniżenie kosztów ubezpieczenia od ryzyka ekologicznego, obecnie znajdują się w sferze życzeń, bo w przeciwieństwie do wymienionych powyżej, nawet nie wiadomo, kto miałby zająć się ich realizacją.

Największym problemem jest przejście do rzeczywistego zastosowania chociaż części z przedstawianych propozycji. Od pierwszego spotkania na temat EMAS, które zorganizowało Stowarzyszenie Polskie Forum ISO 14000, minęło już 15 lat, a dyskusje i rozmowy na ten temat nadal toczą się, materiały i analizy są przygotowywane, a zarejestrowanych organizacji mamy raptem 23. A może trzeba spróbować zrobić to tak, jak w innych krajach?

Dobre praktyki

W Hiszpanii jest zarejestrowanych 1220 organizacji. W wielu regionach tego kraju stosowane są zachęty prawne dla firm zainteresowanych systemem EMAS. W Katalonii obiekty zarejestrowane w EMAS są zwolnione z obowiązków wymaganych przez ustawę nr 3/1998, dotyczącą kompleksowej interwencji administracji środowiskowej, ponieważ weryfikacja EMAS jest już traktowana jako kontrola.

W Katalonii obiekty zarejestrowane w EMAS są zwolnione z obowiązków wymaganych przez ustawę nr 3/1998, dotyczącą kompleksowej interwencji administracji środowiskowej, ponieważ weryfikacja EMAS jest już traktowana jako kontrola.

Ponadto w Hiszpanii wydawane są poradniki techniczne nt. wdrażania EMAS oraz rozwijane jest partnerstwo między uczelniami, właścicielami przedsiębiorstw, wydziałami planowania i kontrolerami. Funkcjonują także programy dofinansowania SZŚ, a większe granty przypadają firmom z EMAS niż z ISO 14001. Przykładowo w Aragonii dotacje na przedsięwzięcia zachowujące i poprawiające środowisko w regionie mogą być przyznane dla organizacji zainteresowanej rejestracją w EMAS, a w Galicji MŚP zainteresowane tym systemem może dostać 85% zwrotu kosztów wdrażania. Z kolei w Andaluzji administracja wykorzystuje niektóre dane z deklaracji EMAS zamiast zdobywania informacji podczas wizyt w organizacjach. W Hiszpanii wprowadzono także 25-procentową obniżkę podatków dla inwestycji środowiskowych1.

We Włoszech, gdzie jest zarejestrowanych 1040 organizacji, inicjatywy na rzecz promocji EMAS podejmowane są zarówno na szczeblu centralnym (Ministerstwa Środowiska i Przemysłu, parlament), jak i w regionach. Prowadzone są tam projekty pilotażowe dotyczące EMAS, a firmy zarejestrowane w tym systemie lub certyfikowane na zgodność z ISO 14001 preferuje się w trakcie ustalania warunków poboru wody dla celów przemysłowych przy ograniczonych zasobach. Ponadto rejestracja w EMAS i posiadana deklaracja są uwzględniane w dokumentach związanych z realizacją dyrektywy Seveso II (COMAH). Firmy mogące pochwalić się certyfikatem EMAS mogą też mieć przedłużony okres ważności pozwolenia zintegrowanego z pięciu do ośmiu lat oraz mają zapewnione ułatwienia przy aktualizacji pozwoleń, a przedsiębiorstwa zamierzające wdrożyć EMAS mogą liczyć na dofinansowanie. We Włoszech realizowane są też porozumienia między różnymi instytucjami (także finansowymi) dotyczące współpracy przy EMAS (np. między MŚ i Instytucją Finansującą – UniCredito), stworzono sieć promocji EMAS oraz prowadzi się wiele projektów regionalnych, poświęconych temu tematowi (obejmujących także działania edukacyjne)1.

Austria (262 zarejestrowane organizacje) jest krajem, w którym ustawa o EMAS przewiduje korzyści dla firm posiadających certyfikat EMAS w przypadku obowiązkowych kontroli. Tam takie firmy są zwolnione z części nadzoru i obowiązków sprawozdawczych, a posiadanie certyfikatu EMAS jest jednym z aspektów uwzględnianych w obszarze zamówień publicznych1.

Krajowe realia

Organizacji zainteresowanych systemem EMAS jest w Polsce niemało, jednak większość z nich po zorientowaniu się w bilansie korzyści i kosztów odkłada decyzję o jego wdrożeniu na nieokreśloną przyszłość. Dlaczego? Otóż dlatego, że organizacjom, a zwłaszcza przedsiębiorstwom, nie wystarczą werbalne zapewnienia, iż EMAS był lepszy od ISO 14001. Jeśli mówimy o korzyściach z wdrożenia efektywnego systemu zarządzania środowiskiem, chociażby takich jak uporządkowanie kwestii prawnych, zapewnienie właściwego sterowania wpływami środowiskowymi, zmniejszenie ilości odpadów, itd., to jeżeli firmie nie chodziło tylko o certyfikat, to te korzyści już prawdopodobnie osiągnęła przy wdrażaniu systemu wg ISO 14001. Jeżeli pożądane były profity wyłącznie marketingowe, to tym bardziej, bo ISO wciąż jeszcze pozostaje dużo bardziej rozpoznawalną marką niż EMAS. Według badań przeprowadzonych przez Polskie Forum ISO 14000 wśród firm posiadających wdrożony system ISO 14001, a więc potencjalnie najbardziej zainteresowanych wdrożeniem systemu EMAS, najczęstszą przyczyną, w wyniku której przedsiębiorstwa nie decydują się na wdrożenie i rejestrację w EMAS, jest brak dodatkowych korzyści w stosunku do certyfikacji na zgodność z ISO 14001 (18% odpowiedzi).

Obecnie wiadomo, że aby system EMAS mógł być bardziej atrakcyjny dla firm, musi się czymś pozytywnie i zdecydowanie od ISO 14001 różnić. Być może szansą dla niego byłoby założenie przez administrację, że EMAS mógłby być właśnie jej bardziej przydatny do realizacji ustawowych obowiązków. Przecież EMAS został stworzony w celu dobrowolnego zaangażowania przedsiębiorstw przez administrację europejską dla łatwiejszej realizacji celów i kierunków działań w zakresie ochrony środowiska. System nakazowo-kontrolny nie jest bowiem dość wydolny, aby bez wsparcia samych przedsiębiorstw zapewnić ochronę środowiska na właściwym poziomie. EMAS, a także ISO 14001 powinny więc pełnić ważną funkcję w całym systemie. Wyraźnie zostało to zresztą podkreślone w preambule do rozporządzenia 1221/2009, gdzie zapisano, że poprawa współpracy i partnerstwa z przedsiębiorstwami jest niezbędna w strategicznym podejściu do osiągnięcia celów środowiskowych, a jednym z istotnych jego elementów są dobrowolne zobowiązania. Wzywa się także państwa członkowskie, aby przeanalizowały to, w jaki sposób rejestracja w EMAS może zostać uwzględniona w rozwoju prawodawstwa lub wykorzystana jako instrument jego egzekwowania.

Należy wyrazić życzenie, aby listopadowe spotkanie w Ministerstwie Środowiska nie było ostatnim (takie zapewnienie ze strony organizatorów padło) i by udało się wypracować taki model, w którym EMAS byłby pozytywnie postrzegany przez administrację i pożądany przez firmy.

Źródło

http://ec.europa.eu/environment/emas/activities/index_en.htm

zarzadzanie_system_zachet_fot_g_scibisz

Grzegorz Ścibisz, członek Zarządu Stowarzyszenia Polskie Forum ISO 14000, kierownik Wydziału Zintegrowanego Systemu Zarządzania w Południowym Koncernie Energetycznym

Andrzej Ociepa, członek Zarządu Stowarzyszenia Polskie Forum ISO 14000, weryfikator EMAS, ekspert i konsultant systemów zarządzania środowiskowego

Opublikowano: Ecomanager Numer 1/2011 (10)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *